Andrzej Poczobut to dziennikarz i członek zarządu zdelegalizowanego przez białoruskie władze Związku Polaków na Białorusi. Spędził w areszcie 1860 dni. Reżim Łukaszenki w końcu wypuścił Polaka na wolność.
Poczobut na wolności. Pojawiło się zdjęcie
"Witaj w polskim domu, Przyjacielu" – napisał na platformie X premier Polski Donald Tusk. – Andrzej Poczobut nie jest jedynym zwolnionym Polakiem (uwolniono jeszcze dwóch – przyp. red.), ale wszyscy wiemy, iż jest symbolem przywiązania do polskości, a także wolności mediów i dziennikarzy – mówił z kolei na konferencji prasowej Radosław Sikorski.
Wystąpił z nim także John Coale – wysłannik administracji z Waszyngtonu, który brał udział w staraniach o wolność dla polskiego działacza. Dużą rolę w tym, aby Poczobut wrócił do Polski, odegrali właśnie Amerykanie.
Teraz dziennikarz jest już w drodze do Warszawy. W stolicy ma trafić do szpitala, gdzie zostaną mu wykonane badania. "Pierwsze kilometry wolności. Jedziemy do Warszawy" – dodał pod zdjęciem z Poczobutem Bartosz Wieliński z "Gazety Wyborczej". Nie da się nie zauważyć, iż uwolniony dziennikarz mocno się zmienił, po tym, jak 5 lat spędził w białoruskim więzieniu.
Przypomnijmy, iż jego koszmar rozpoczął się 25 marca 2021 roku. Został zatrzymany w Grodnie dzień po opublikowaniu materiałów o aresztowaniu Andżeliki Borys. Władze oskarżyły oboje o "rehabilitację nazizmu". Początkowo więzień polityczny przebywał w areszcie w Mińsku.
Wieliński, który zajmował się tą sprawą, opowiadał w 2022 roku, iż "to naprawdę ciężki areszt śledczy". Przetrzymywani są tam główni opozycjoniści, dziennikarze i działacze, przeciwko którym toczą się motywowane politycznie sprawy karne.
Wieliński podkreślał też, iż "wzniesiona jeszcze za caratu 'Wołodarka' to złowrogie miejsce, w którym reżim Łukaszenki torturuje opozycjonistów".
Poczobuta po kilku miesiącach tam spędzonych, służby przeniosły go do placówki w Żodzinie. adekwatny proces ruszył w styczniu 2023 roku i toczył się za zamkniętymi drzwiami. Na salę rozpraw nie wpuszczono polskiego dyplomaty. Wstęp mieli wyłącznie członkowie najbliższej rodziny i pracownicy państwowych mediów.
W lutym sędzia Dzmitryj Bubienczyk uznał oskarżonego za winnego zarzucanych mu czynów. Andrzej Poczobut usłyszał wyrok 8 lat więzienia w kolonii o zaostrzonym rygorze. Od tamtej pory wielokrotnie walczono o jego uwolnienie. Przy wymianie więźniów brakowało jednak nazwiska Poczobuta, aż do teraz.
– Drodzy państwo, radujmy się, mamy go. Po 1860 dniach w więzieniu o zaostrzonym rygorze nasz bohaterski rodak, męczennik sprawy wolności, Andrzej Poczobut, jest w Polsce cały i zdrowy. To jest wspaniały dzień, jest to przykład doskonałego sojuszu polsko-amerykańskiego. Ten dzień nie byłby możliwy bez prezydenta Donalda Trumpa, jego decyzji i jego specjalnego wysłannika Johna Coale’a, a także całej ekipy Departamentu Stanu – ogłosił Radosław Sikorski na konferencji prasowej w MSZ.









