Andrzej Poczobut jest na Białorusi. Powrót potwierdził z Grodna

dzienniknarodowy.pl 4 часы назад
Zdjęcie: Andrzej Poczobut jest na Białorusi. Powrót potwierdził z Grodna


Andrzej Poczobut 8 września przekroczył granicę w Bobrownikach i jeszcze tego samego dnia potwierdził pobyt w Grodnie. Dziennikarz, uwolniony 28 kwietnia po ponad pięciu latach więzienia, ma pozostać na Białorusi około tygodnia. Dla Polski oznacza to konieczność stałego monitorowania bezpieczeństwa jednego z liderów tamtejszej polskiej mniejszości.

Granica przekroczona, cel podróży potwierdzony

Informację o wyjeździe Andrzeja Poczobuta podała Polska Agencja Prasowa, powołując się na źródła zbliżone do polskich służb. Dziennikarz przekroczył przejście Bobrowniki-Brzostowica i skierował się do rodzinnego Grodna. Później opublikował w serwisie X zdjęcie znad Niemna, potwierdzając, iż dotarł do miasta.

Według Euronews Poczobut chce spotkać się z rodziną oraz współpracownikami ze Związku Polaków na Białorusi. Wizyta ma potrwać około tygodnia. Po powrocie planuje wyjazd do Stanów Zjednoczonych i Kanady, gdzie ma rozmawiać z przedstawicielami Polonii.

Pięć lat odebranej wolności

Białoruskie służby zatrzymały Poczobuta w marcu 2021 roku. W lutym 2023 roku został skazany na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Nie przyznał się do winy. Od maja 2023 roku przebywał w kolonii karnej nr 1 w Nowopołocku, a wolność odzyskał 28 kwietnia 2026 roku.

Po wyjściu z więzienia nie ukrywał, iż zamierza wrócić do Grodna. Wcześniej mówił wprost, iż właśnie tam jest jego dom. Zaznaczał też, iż chce samodzielnie ocenić sytuację na Białorusi po latach izolacji. Decyzję podjął świadomie, choć przyznawał, iż nie ufa władzom Aleksandra Łukaszenki.

Ostrożność zamiast złudzeń wobec Mińska

Powrót Poczobuta nie może być przedstawiany jako dowód normalizacji na Białorusi. Mińsk w ostatnich tygodniach łagodził ton wobec Warszawy, ale polska wspólnota przez cały czas działa pod presją, a niezależne instytucje nie mają gwarancji swobodnej działalności.

Warszawa powinna respektować osobistą decyzję dziennikarza i równocześnie utrzymywać gotowość dyplomatyczną. Wieloletnie więzienie pokazało, iż reżim Łukaszenki potrafi traktować obywatela polskiego i działacza mniejszości jako narzędzie nacisku na Polskę.

Stawką nie jest jeden medialny dzień na granicy. Chodzi o trwałą odpowiedzialność Rzeczypospolitej za bezpieczeństwo rodaków na Białorusi i prawo polskiej społeczności do własnych organizacji, języka oraz pamięci. Odwaga Poczobuta zasługuje na szacunek. Odpowiedzią państwa musi być czujność oparta na faktach, a nie łatwa wiara w gesty Mińska.

Źródło: Bankier.pl, Euronews

Źródło: Bankier.pl

Читать всю статью