Amerykanie drugi raz wychodzą z Iraku

polska-zbrojna.pl 2 часы назад

Amerykanie kończą wycofywać swoje wojska z Iraku. Do 30 września kraj mają opuścić ostatnie siły uczestniczące w międzynarodowej operacji przeciwko tzw. Państwu Islamskiemu. Bagdad traktuje tę datę znacznie szerzej – jako koniec zagranicznej obecności wojskowej i zamknięcie rozdziału rozpoczętego amerykańską inwazją w 2003 roku.

Wycofywanie ostatnich amerykańskich żołnierzy z Iraku dobiega końca. Zgodnie z ustaleniami Waszyngtonu i Bagdadu do 30 września ma zakończyć się prowadzona z terytorium kraju operacja „Inherent Resolve”. Amerykańskie Dowództwo Centralne zapewnia, iż proces przebiega zgodnie z przyjętym harmonogramem. Większość sił USA opuściła już wcześniej bazy w środkowym i zachodnim Iraku. W styczniu Irakijczycy przejęli m.in. bazę lotniczą Ain al-Asad w prowincji Anbar, jeden z najważniejszych punktów wykorzystywanych przez wojska Stanów Zjednoczonych. Ostatnie amerykańskie oddziały pozostawały przede wszystkim na północy kraju, w irackim Kurdystanie.

Dla władz w Bagdadzie 30 września nie jest jednak wyłącznie datą zakończenia kolejnej operacji wojskowej. Iracki rząd określa ją jako „suwerenny kamień milowy” i zapowiada, iż po wycofaniu koalicji na terytorium kraju nie będzie już zagranicznych baz wojskowych. Odpowiedzialność za bezpieczeństwo państwa ma odtąd spoczywać na jego własnych siłach. kooperacja z USA i pozostałymi państwami koalicji będzie kontynuowana, ale już na zasadach stosunków dwustronnych.

REKLAMA

Dwie amerykańskie wojny

Amerykańskie wojska wkroczyły do Iraku 20 marca 2003 roku, gdy Stany Zjednoczone wraz z sojusznikami rozpoczęły operację „Iraqi Freedom”. Jej celem było obalenie reżimu Saddama Husajna. Jednym z głównych argumentów administracji prezydenta George'a W. Busha na rzecz rozpoczęcia wojny było przekonanie, iż Irak posiada broń masowego rażenia. Po zajęciu kraju takich arsenałów nie odnaleziono.

Regularna armia iracka została rozbita w ciągu kilku tygodni. 9 kwietnia Amerykanie zajęli Bagdad, a 1 maja prezydent Bush ogłosił zakończenie głównych działań bojowych. Szybkie zwycięstwo nie oznaczało jednak końca wojny. Irak pogrążył się w rebelii i przemocy na tle religijnym, a operacja stabilizacyjna trwała przez następne lata. W szczytowym okresie zaangażowania, w 2007 roku, w Iraku przebywało ponad 160 tys. amerykańskich żołnierzy. Do zakończenia pierwszej operacji zginęło blisko 4,5 tys. wojskowych USA, a ponad 32 tys. zostało rannych.

Polska również uczestniczyła w irackiej wojnie – w marcu 2003 roku w operacji przeciwko reżimowi Saddama Husajna wzięli udział żołnierze jednostki specjalnej GROM, a kilka miesięcy później Wojsko Polskie przejęło odpowiedzialność za strefę środkowo-południową kraju. Od września 2003 roku Polska dowodziła tam Wielonarodową Dywizją Centrum-Południe, a w pierwszych zmianach polski kontyngent liczył około 2,5 tys. żołnierzy. Misja zakończyła się w październiku 2008 roku; przez pięć lat służyło w Iraku ponad 15 tys. polskich żołnierzy, 22 z nich zginęło, a około 150 zostało rannych.

Pierwsza amerykańska operacja wojskowa dobiegła końca w grudniu 2011 roku. Wycofanie było konsekwencją porozumienia zawartego jeszcze w 2008 roku przez administrację George'a W. Busha z rządem Nuriego al-Malikiego. 18 grudnia 2011 roku ostatnie główne oddziały USA przekroczyły granicę z Kuwejtem. Po niemal dziewięciu latach wojny w Iraku pozostała jedynie niewielka liczba amerykańskich wojskowych związanych przede wszystkim z działalnością ambasady.

Nie minęły jednak trzy lata, gdy Bagdad poprosił Amerykanów o pomoc.

Powrót przeciw ISIS

Latem 2014 roku tzw. Państwo Islamskie rozpoczęło ofensywę, podczas której zajęło Mosul oraz znaczną część północnego i zachodniego Iraku. Iracka armia, mimo wieloletniego amerykańskiego szkolenia i ogromnych nakładów na jej odbudowę, nie była w stanie zatrzymać dżihadystów. Całe jednostki rozpadały się lub opuszczały pozycje, pozostawiając broń i sprzęt.

Na prośbę władz w Bagdadzie Stany Zjednoczone ponownie skierowały więc wojska do Iraku i stanęły na czele międzynarodowej koalicji przeciwko ISIS. Rozpoczęta w 2014 roku operacja „Inherent Resolve” obejmowała naloty, rozpoznanie, szkolenie irackich wojsk, doradztwo oraz działania sił specjalnych.

Trzy lata później Irak ogłosił zwycięstwo nad tzw. Państwem Islamskim i odzyskanie wszystkich terytoriów zajętych przez organizację. ISIS nie zniknęło jednak całkowicie. Jego niewielkie grupy przez cały czas działały przede wszystkim na trudno dostępnych terenach środkowego i północnego Iraku.

Zmieniała się natomiast rola Amerykanów. Z bezpośredniej walki stopniowo przechodzili do szkolenia, doradztwa, rozpoznania oraz wspierania irackich sił bezpieczeństwa. W 2021 roku liczebność amerykańskiego kontyngentu zmniejszono do około 2,5 tys. żołnierzy, a jego misję oficjalnie określano już jako doradczą i szkoleniową.

Koniec misji, nie współpracy

Finalizowane właśnie wycofanie wojsk USA stanowi realizację porozumienia zawartego przez Waszyngton i Bagdad we wrześniu 2024 roku. Uzgodniono wówczas dwuetapowe zakończenie misji koalicji. Najpierw jej siły miały opuścić większość baz w Iraku, następnie – do września 2026 roku – zakończyć wykorzystywanie irackiego terytorium do wspierania działań przeciwko ISIS w sąsiedniej Syrii.

Bagdad przekonuje, iż może już samodzielnie zwalczać resztki organizacji dżihadystów. Wycofanie koalicji ma jednak także znaczenie dla wewnętrznej polityki Iraku. Przez lata proirańskie szyickie ugrupowania zbrojne uzasadniały posiadanie własnych arsenałów m.in. koniecznością walki z amerykańską obecnością wojskową. Jej zakończenie pozbawia je jednego z najważniejszych argumentów, a irackie władze chcą podporządkować państwu formacje, które działają poza ich pełną kontrolą.

Wyjazd ostatnich żołnierzy koalicji nie oznacza przy tym zerwania wojskowych relacji ze Stanami Zjednoczonymi. Dotychczasową misję mają zastąpić stosunki dwustronne, obejmujące m.in. szkolenie, wymianę informacji wywiadowczych oraz współpracę w dziedzinie uzbrojenia.

Marcin Ogdowski
Читать всю статью