"Ambasador Huckabee twierdzi, iż Izrael ma "biblijne prawo" do podboju całego Bliskiego Wschodu"

grazynarebeca.blogspot.com 2 часы назад

autor: Tyler Durden

Niedziela, 22 lutego 2026 - 04:45

W zapierającej dech wymianie z Tuckerem Carlsonem, ambasador USA w Izraelu Mike Huckabee otwarcie przedstawił izraelskie roszczenia terytorialne w biblijnych kategoriach – sugerując, iż państwo żydowskie ma boski mandat praktycznie nad całym regionem.



Zapytany, czy fragment Księgi Rodzaju można odczytać jako przyznanie Izraelowi prawa do roszczenia sobie praw od całego terenu między egipskim Nilem a syryjskim Eufratem, Huckabee nie zabezpieczał się. On bez ogródek i bez przeprosin powiedział, iż byłoby "w porządku", gdyby Izrael i jego wojsko przejęli cały Bliski Wschód. Pełny wywiad można przeczytać tutaj:

Wywiad z Mike'em Huckabee i prawda o głęboko niezdrowych relacjach Ameryki z Izraelem.

(0:00) Dlaczego byliśmy przesłuchiwani w Izraelu
(25:38) Dlaczego Huckabee spotkał się z amerykańskim zdrajcą Jonathanem Pollardem?
(34:26) Czy Huckabee zabiegał o ekstradycję przestępców seksualnych, którzy... pic.twitter.com/wPoF4GfSpt

— Tucker Carlson (@TuckerCarlson) 20 lutego 2026

"Byłoby dobrze, gdyby zabrali wszystko," Huckabee, były pastor Southern Baptist i wcześniej gubernator Arkansas, jasno to dał do zrozumienia. Doprowadziło to do szerokiej dyskusji i wymiany zdań na temat tego, czy nowoczesne państwo narodowe Izrael, oficjalnie założone jako suwerenny rząd 14 maja 1948 roku, jest synonimem Izraela opisanego w Starym Testamencie, sięgającego tysięcy lat wstecz.

Oto jak przebiegał ten kontrowersyjny fragment wywiadu, według transkrypcji i komentarza:

Huckabee został zapytany w wywiadzie z amerykańskim konserwatywnym komentatorem Tuckerem Carlsonem o jego rozumienie biblijnego wersetu sugerującego, iż ziemie obejmujące części Egiptu, Syrii i Iraku zostały bosko obiecane narodowi żydowskiemu.

Carlson powiedział, iż według Starego Testamentu granice obejmowałyby "praktycznie cały Bliski Wschód."

Kontynuował: "Czy Izrael ma prawo do tej ziemi?"

"Nie jestem pewien, czy posuniemy się aż tak daleko," odpowiedział Huckabee. "To byłby duży kawałek ziemi."

Carlson naciskał wtedy: "Czy Izrael ma prawo do tej ziemi?"

"Byłoby dobrze, gdyby zabrali wszystko," Odpowiedział Huckabee, po czym dodał: "Nie sądzę, żebyśmy o tym dziś mówili."

Carlson zapytał: "Myślisz, iż byłoby w porządku, gdyby państwo Izrael przejęło całą Jordanię?"

Wtedy ambasador Huckabee musiał zorientować się, iż wchodzi w gorące wody dyplomatyczne, co z pewnością oburzy arabskich sojuszników Waszyngtonu w regionie.

"Nie próbują przejąć Jordanii. Nie próbują przejąć Syrii. Nie próbują przejąć kontroli nad Irakiem ani nigdzie indziej, ale chcą chronić swój naród" – odpowiedział Huckabee. Należy tu zauważyć, iż armia izraelska rzeczywiście najechała południową Syrię i okupuje obszary zaledwie kilkanaście mil od Damaszku.

"Myślę, iż coś ci umyka, bo nie proszą o powrót po to wszystko, ale proszą przynajmniej o ziemię, którą teraz zajmują, na której teraz mieszkają, którą teraz posiadają, którą teraz legalnie posiadają i która jest dla nich bezpieczną przystanią," dodał Huckabee.

Huckabee w sobotę, dzień po emisji wywiadu z Carlsonem, wydał obszerne wyjaśnienie swoich wypowiedzi, oskarżając byłego prowadzącego program Fox o przekręcanie słów oraz prowadzenie złej woli i ataków.

Wiele fragmentów tego rzadkiego wywiadu z pewnością wywoła trwałą debatę. Zwolennicy Huckabee mają tendencję do określania wszelkich krytyk izraelskiej polityki jako "antysemickich" – podczas gdy krytycy Tel Awiwu podkreślają, iż bycie przeciwnym syjonizmowi politycznemu nie oznacza w żaden sposób antyżydowskiego.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.zerohedge.com/geopolitical

Читать всю статью