Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało w środę 30 września alert do mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego po rosyjskim ataku powietrznym na Ukrainę. Polska poderwała myśliwce, a lotniska w Lublinie i Rzeszowie wstrzymały operacje około godz. 6.00. Ruch wznowiono o 7.15. Dla mieszkańców oznacza to konieczność śledzenia dalszych komunikatów służb.
Alert RCB po rosyjskim ataku na Ukrainę
Poranny alert trafił do osób przebywających w województwach lubelskim i podkarpackim. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa poinformowało, iż sytuacja jest monitorowana, i poleciło oczekiwać dalszych komunikatów. To ostrzeżenie należy traktować poważnie, bez paniki i bez rozpowszechniania niesprawdzonych doniesień.
Bezpośrednią przyczyną działań był rosyjski atak powietrzny na Ukrainę. Polska poderwała myśliwce, a Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych postawiło w gotowości naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego. Wojsko określiło te działania jako prewencyjne, służące zabezpieczeniu polskiej przestrzeni powietrznej, zwłaszcza w rejonach położonych blisko zagrożonego obszaru.
Podobne środki podejmowano już kilka dni wcześniej. 24 września alert objął 49 powiatów Podkarpacia i Lubelszczyzny, również w związku z rosyjskimi działaniami powietrznymi za naszą wschodnią granicą. Powtarzalność takich alarmów pokazuje, iż wojna prowadzona przez Rosję ma bezpośrednie konsekwencje dla codziennego funkcjonowania wschodniej Polski.
Lotniska w Lublinie i Rzeszowie wznowiły ruch
Około godz. 6.00 lotniska w Lublinie i Rzeszowie czasowo wstrzymały operacje. Polska Agencja Żeglugi Powietrznej wyjaśniła, iż chodziło o zapewnienie swobody działania lotnictwu wojskowemu. O godz. 7.15 oba porty wznowiły operacje lotnicze.
Czasowe ograniczenie ruchu cywilnego jest odczuwalne dla pasażerów, ale w chwili zagrożenia pierwszeństwo musi mieć obrona państwa. Tydzień wcześniej polskie myśliwce także zostały poderwane, a alert objął województwo lubelskie. Państwo musi działać szybko, a procedury wojskowe i cywilne powinny być ze sobą zgrane co do minuty.
Co powinni zrobić mieszkańcy
RCB nie podało w przytoczonym komunikacie dodatkowych nakazów poza śledzeniem kolejnych informacji. Mieszkańcy Lubelszczyzny i Podkarpacia powinni więc sprawdzać komunikaty RCB, wojska oraz lokalnych władz. Nie należy opierać się na anonimowych wpisach w mediach społecznościowych.
Alert RCB jest państwowym systemem ostrzegania osób przebywających na obszarze potencjalnego zagrożenia. Wiadomość trafia na telefony znajdujące się w danym rejonie, bez konieczności wcześniejszego zapisywania się do usługi. Sam fakt wysłania alertu nie przesądza o naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej. Oznacza, iż służby uznały sytuację za wymagającą natychmiastowego ostrzeżenia ludności i pozostają w gotowości.
Bezpieczeństwo Polski wymaga stałej gotowości
Rosyjska agresja na Ukrainę stale wystawia na próbę system bezpieczeństwa państw leżących na wschodniej flance NATO. Polska reakcja musi być spokojna, szybka i twarda. Tu nie ma miejsca na lekceważenie sygnałów ani na informacyjny chaos.
Dla Polaków stawką jest bezpieczeństwo ich rodzin, ciągłość transportu i pewność, iż państwo kontroluje własne niebo. Poderwanie myśliwców i gotowość systemów radiolokacyjnych są kosztowne, ale obrona suwerenności nie jest dziedziną, w której wolno oszczędzać kosztem czujności.
Źródło: Polskie Radio Lublin
Źródło: Polskie Radio Lublin














