wolnomularstwo.pl, 12 września 2026
Dążenie do zagarnięcia lwiej części światowego handlu zawsze w końcu prowadziło Państwa do zguby, ponieważ nieodmiennie rodzi niesprawiedliwość, która czyni państwo znienawidzonym, oraz samolubną i pokrętną politykę, uniemożliwiającą innym narodom przyjaźń z państwem, które troszczy się wyłącznie o siebie.
***
Naród, który usiłuje zagarnąć handel całego świata, musi stać się samolubny, wyrachowany, martwy na najszlachetniejsze porywy i współczucie, jakie powinny kierować Państwami. Zniesie zniewagi godzące w jego honor, byle nie narazić na szwank swych interesów handlowych wojną; ale dla obrony tych samych interesów rozpęta niesprawiedliwą wojnę pod fałszywym lub błahym pretekstem, a jego wolny lud chętnie sprzymierzy się z despotami, aby zdławić handlowego rywala, który ośmielił się wypędzić swych królów i wybrać własnego władcę.
***
Dusza chciwego narodu kamienieje, podobnie jak dusza człowieka, który uczynił ze złota swego boga. Despota niekiedy jeszcze ulegnie szlachetnemu i wielkodusznemu porywowi, wesprze słabego przeciw silnemu, słuszność przeciw bezprawiu. ale handlowa chciwość jest z istoty egoistyczna, zachłanna, wiarołomna, oszukańcza, przebiegła, chłodna, małoduszna, samolubna i wyrachowana, kierowana wyłącznie rachubą własnej korzyści. Bezduszna i bezlitosna, nie zna litości, współczucia ani honoru, które mogłyby powstrzymać ją w jej nieubłaganym pochodzie; miażdży wszystko, co staje jej na drodze, tak jak stępki handlowych okrętów miażdżą pod sobą szemrzące i niedostrzegane fale.
***
Rozważania te powinny nas nauczyć, iż sprawiedliwość wobec innych i sprawiedliwość wobec nas samych są jednym i tym samym; iż nie możemy wyznaczać naszych obowiązków matematycznymi liniami prowadzonymi według Węgielnicy, ale powinniśmy nimi wypełniać wielki krąg zakreślony Cyrklem; iż granicą jest krąg ludzkości, my zaś jesteśmy tylko punktem w jego środku, kroplami w wielkim Atlantyku, atomem czy cząstką związaną tajemniczym prawem przyciągania, które nazywamy współczuciem, z każdym innym atomem całej masy; iż fizyczny i moralny dobrobyt innych nie może być nam obojętny; iż mamy bezpośredni i natychmiastowy interes w moralności publicznej i powszechnej oświacie, w dobrobycie i materialnym komforcie ogółu ludzi. Niewiedza ludu, jego nędza i niedostatek, a także wynikające z nich upodlenie, brutalizacja i demoralizacja — wszystko to są choroby.
***














