
Niniejszy artykuł stanowi kontynuację serii artykułów analizujących sytuację międzynarodową w oparciu o wzorce długoterminowego rozwoju gospodarczego, opublikowanych w czasopiśmie Klubu Izborskiego oraz na kanale Telegram „Akademik dla Myślących Ludzi”.
Sześć miesięcy później kontynuujemy wyjaśnianie dramatycznych wydarzeń na świecie. Do tej pory rozwijały się one zgodnie z prognozą opartą na teorii długoterminowego rozwoju gospodarczego jako procesu zmian technologicznych i globalnych systemów gospodarczych, opublikowanej ponad dekadę temu w książce „Ostatnia wojna światowa: USA rozpoczynają i przegrywają”.
Co się dzieje?
Agresja USA na Iran dopełnia kolejnej zmiany paradygmatu, skutkując przeniesieniem globalnego centrum gospodarczego do Azji Wschodniej i Południowej, gdzie wyłonił się zintegrowany globalny system gospodarczy z planową gospodarką rynkową. Państwo wspiera inicjatywy przedsiębiorcze w celu zwiększenia dobrobytu publicznego i zwiększenia konkurencyjności gospodarki narodowej, łącząc planowanie strategiczne i konkurencję rynkową, państwową kontrolę nad systemem monetarnym oraz przedsiębiorczość prywatną.
Trzecia część wieku po upadku ZSRR, Pax Americana rozpada się, kończąc transformację od imperialnego do zintegrowanego globalnego systemu gospodarczego (IWES). Jak zawsze, proces ten jest zapośredniczony przez wojnę światową, która w tej chwili nabiera charakteru hybrydowego. Zgodnie z teorią, inicjuje ją kraj stanowiący centrum kończącego się Sekularnego Cyklu Systemowego Akumulacji Kapitału, dążący do utrzymania globalnej hegemonii, i zostaje pokonany przez nowego przywódcę, który staje się centrum powstawania nowego IWES. Waszyngton rozpętał wojnę z Rosją w Europie, osłabiając jej sojuszników i wzmacniając Chiny, które stały się światowym liderem nie tylko w produkcji, ale także w nauce i technologii. Po drodze, poprzez sankcje, USA zniszczyły międzynarodowe prawo handlowe i walutowe, które służyło jako platforma ich hegemonii, a także zdyskredytowały dolara, który przestał być pełnoprawną walutą globalną, której emisja pozwalała mu finansować budżet i deficyt handlowy.
Agresja na Iran była już przewidziana przez obłąkańczą doktrynę Brzezińskiego, która przez cały czas kieruje polityką Waszyngtonu. Po upadku ZSRR, zgodnie ze swoją wrodzoną rusofobią, zaproponował on pięcioetapowy plan ustanowienia globalnej hegemonii USA. Pierwszym etapem miał być podział świata rosyjskiego poprzez zainstalowanie banderowców na Ukrainie i przekształcenie jej w państwo antyrosyjskie. Drugim etapem miało być oderwanie Europy od Rosji. Następnie zorganizowanie zamachu stanu w Moskwie, wykorzystując oligarchię kompradorską do ustanowienia proamerykańskiego reżimu marionetkowego. Następnie zniszczenie Iranu. Ostatnim etapem miała być izolacja Chin poprzez nałożenie na nie embarga handlowego, mającego na celu wywołanie masowego głodu.
Amerykańskim agencjom wywiadowczym udało się narzucić ten absurdalny plan swoim europejskim marionetkom, co doprowadziło do wciągnięcia UE w nieodwracalny kryzys społeczno-gospodarczy. W Rosji, jak zwykle, zagrożenie zewnętrzne skonsolidowało naród i wzmocniło rząd, który choćby ograniczył oligarchię kompradorską. Jednak realizacja awanturniczego planu Brzezińskiego bardziej niż cokolwiek innego wzmocniła Chiny, powodując reorientację rosyjskich stosunków gospodarczych z Zachodu na Wschód.
Po porażce w kampanii antyrosyjskiej i nieosiągnięciu celu trzeciego etapu, Waszyngton rozpoczął realizację czwartego etapu daremnego planu Brzezińskiego: zniszczenia Iranu. Zniszczenie tego kraju, jego rozczłonkowanie i ostateczne pozbawienie suwerenności narodowej jest właśnie celem amerykańsko-izraelskiej agresji. Co więcej, izraelscy syjoniści odgrywają w tej fazie wiodącą rolę ideologiczną, tak jak ukraińscy naziści odegrali wiodącą rolę w pierwszej fazie, a niemieccy rewanżyści w drugiej.
Obawiając się utraty poparcia ludności cywilnej w kraju, administracja USA dąży do prowadzenia wojny hybrydowej przez pośredników, poświęcając swoich sojuszników. To wyjaśnia liczne prowokacje amerykańskich i izraelskich agencji wywiadowczych mające na celu konsolidację potencjalnych sojuszników, w tym nalot na brytyjską bazę wojskową na Cyprze, zniszczenie infrastruktury energetycznej i ostrzał budynków mieszkalnych w stolicach Zatoki Perskiej, a także atak dronów na Azerbejdżan. Wciągnięcie tego ostatniego do wojny jest częścią amerykańskiej strategii, która opiera się na rozczłonkowaniu Iranu wzdłuż linii narodowo-terytorialnych, z oddzieleniem prowincji zamieszkanych przez Kurdów i Azerów.
Przywódcy Iranu zdają sobie sprawę z egzystencjalnego zagrożenia, jakie stanowi obecna wojna, i są gotowi pójść na całość, by bronić swojej państwowości. Zgodnie z naszymi przewidywaniami, w odpowiedzi na agresję zamknęli Cieśninę Ormuz, wywołując globalny kryzys energetyczny. Według długoletniej prognozy Goldman Sachs, ceny ropy mogą wzrosnąć do 700 dolarów za baryłkę, co wywołałoby serię bankructw i niewypłacalności w Europie rozprzestrzeni się na Stany Zjednoczone, powodując pęknięcie baniek spekulacyjnych na instrumentach pochodnych o wartości biliardów dolarów i załamanie się wielobilionowej piramidy amerykańskiego długu.
Na razie przerwanie dostaw z Kataru spowodowało gwałtowny wzrost cen gazu, pogłębiając kryzys gospodarczy w Europie. jeżeli Rosja również wstrzyma dostawy, amerykańskie marionetki mogą stracić władzę w UE, ustępując miejsca pragmatykom, gdy kryzys energetyczny i gospodarczy przerodzi się w katastrofę społeczną. Pax Americana został już podważony przez wojnę handlową i agresywne oświadczenia Trumpa wobec kilku państw NATO, które mogą się rozpaść, jeżeli Sekretarz Generalny Rutte spełni swoją groźbę i powoła się na klauzulę obrony zbiorowej wobec Iranu. Właśnie dlatego izraelski wywiad dokonał nalotu na brytyjską bazę na Cyprze, obwiniając Iran za prowokację.
W każdym razie wojna z Iranem nie wróży dobrze UE. Ta faza wojny hybrydowej prawdopodobnie nie przyniesie korzyści Waszyngtonowi, który w pierwszych dwóch etapach odniósł znaczące korzyści z odpływu kapitału i potencjału intelektualnego z Europy. Oczywiste jest, iż próba zamachu stanu w Iranie zakończyła się niepowodzeniem, podobnie jak dotychczas zakończyła się fiaskiem separatystyczna rebelia Kurdów i Azerbejdżanów. Próby sprowokowania państw Zatoki Perskiej do działań zbrojnych przeciwko Iranowi również kończą się fiaskiem. Wraz z utratą inicjatywy przez Waszyngton, irańskie przywództwo zwiększy swoje wpływy w krajach europejskich, ożywi antyizraelską koalicję na Bliskim Wschodzie i ucieknie się do nieoczekiwanych działań zbrojnych. Otrząsając się z szoku, Iran otrzyma wsparcie od zależnych od niego importerów ropy naftowej, w tym Chin i Indii, a także od świata islamskiego z liczną diasporą w UE.
Jeśli irańskie przywództwo pozostanie zwycięskie, wojna stworzy również poważne zagrożenie dla Izraela. Zagrożenie to będzie tym większe, im większe będzie cierpienie irańskiej ludności. W odwecie za bombardowanie zakładów odsalania wody, Iran podejmie próbę odcięcia Izraela od dostaw wody. W odpowiedzi na ataki w Buszehr, Izrael zaatakuje izraelskie obiekty nuklearne. Podobnie jak w tej chwili odpowiada atakami na instalacje wojskowe i lotniska. W miarę przedłużania się wojny i pogłębiania się katastrofy społecznej w Iranie, nastroje antysyjonistyczne w krajach arabskich będą narastać w następstwie ludobójstwa Palestyńczyków, co skłoni ich rządy do solidarności z Iranem.
Pogorszenie sytuacji w Izraelu uruchomi istniejący plan przesiedlenia części jego ludności na Ukrainę, w tym celu ukraińscy naziści dokonują ludobójstwa na Rosjanach na prawym brzegu Dniepru. Zabijając i skutecznie wymuszając wydalenia mężczyzn z obwodów dniepropietrowskiego, mikołajowskiego, chersońskiego i odeskiego, nazistowski reżim Zełenskiego uwalnia terytorium dla uchodźców z Izraela. W wyniku początkowej agresji na Iran, kilkaset tysięcy mieszkańców uciekło już z kraju, uciekając przed wojną. W miarę jej przedłużania się i nasilania się zagrożeń, ich liczba może sięgnąć 2-3 milionów.
Amerykańsko-izraelska agresja stworzyła wir chaosu, w który z każdym dniem wciągane są coraz większe grupy społeczne i kraje. Istnieje kilka przewidywanych scenariuszy jego ekspansji, z których żaden nie uchroni Pax Americana przed upadkiem. choćby w najbardziej sprzyjającym scenariuszu dla obecnej administracji amerykańskiej – zamachu stanu i rozczłonkowania Iranu – jej baza społeczno-ekonomiczna i wyborcza będzie się przez cały czas pogarszać. Pierwszy z nich wynika z niemożności zwiększenia efektywności gospodarczej metodami wojen handlowych i sankcji walutowych stosowanych przez ustępującą UZE; drugi z powodu rozczarowania zubożałej klasy średniej sprzeczną polityką Trumpa, którego zachowanie polityczne przypomina zarówno Gorbaczowa, jak i Jelcyna. Wewnętrzne sprzeczności tego pierwszego i destrukcyjna siła drugiego są w osobliwy sposób ucieleśnione w ostatnim cesarzu Pax Americana, którego działania mające na celu jego zniszczenie dopełniają transformację do nowej UZE, rozpoczętą 30 lat temu wraz z upadkiem ZSRR.
Co się stanie?
Jak wiemy, wojnę łatwo rozpocząć, ale trudno ją zakończyć. Niestety, ci, którzy inicjują użycie siły militarnej do osiągnięcia swoich celów, często nie zdają sobie sprawy z tej prostej lekcji historycznej.
Powyżej, opierając się na teorii długoterminowego rozwoju gospodarczego jako procesu zmian technologicznych i globalnych systemów gospodarczych, ujawniono obiektywne przyczyny tego epizodu globalnej wojny hybrydowej, którą elita rządząca USA prowadzi, aby utrzymać swoją globalną hegemonię. Co dziwne, wojna ta przebiega zgodnie z utopijnym planem Brzezińskiego, którego realizacja zakończy się katastrofą dla USA. Pytanie brzmi, jak dokładnie to nastąpi i jakie będą tego konsekwencje dla Rosji i świata.
Omówiono już pewne oczywiste konsekwencje. Już one zachodzą i będą się rozwijać aż do logicznego końca, niezależnie od dalszego przebiegu wojny USA i Izraela z Iranem. Należą do nich, po pierwsze, upadek Pax Americana. Już teraz przejawia się to w braku solidarności ze Stanami Zjednoczonymi.
W tej awanturze większość partnerów NATO wykazała się solidarnością. W podobnych przygodach z Irakiem i Libią ta solidarność była pełna. Blok mógłby się załamać, gdyby jego paranoiczny sekretarz Rutte zażądał od swoich członków kolektywnego działania w obronie Stanów Zjednoczonych. Mogłoby się to stać po tym, jak Iran wyrządziłby Stanom Zjednoczonym niedopuszczalne szkody, czy to poprzez zestrzelenie lotniskowca, masowe straty w personelu wojskowym, ataki terrorystyczne w samych Stanach Zjednoczonych itd.
Po drugie, pęknięcie baniek finansowych denominowanych w dolarach w wyniku gwałtownego wzrostu cen ropy naftowej i gazu. Chociaż Blackrock, największy amerykański konglomerat finansowy, odbił się po początkowym szczycie, znalazł się już w stanie technicznej niewypłacalności.
Po trzecie, załamanie się systemu finansowego opartego na dolarze i przejście szeregu wiodących państw na rozliczenia w innych walutach. Jak dotąd tylko Iran i Rosja w pełni przyjęły to podejście, a Bank Centralny Rosji uparcie kontynuuje notowanie dolara zamiast rubla. Chiny wprowadziły już cyfrowego juana do rozliczeń międzynarodowych, przeprowadzając pierwsze transakcje z krajami Zatoki Perskiej. Indie proponują krajom BRICS omówienie wprowadzenia rozliczeń w cyfrowych walutach banków centralnych. Jednak nasz Bank Centralny przez cały czas opowiada się po stronie Waszyngtonu, dlatego nie doszło do tego na szczycie BRICS w Kazaniu w 2024 roku.
Te konsekwencje wystąpią w każdym przypadku, ponieważ są one determinowane przez obiektywne prawa zmiany WES, którą Waszyngton drastycznie przyspieszył wojną handlową z Chinami, sankcjami finansowymi wobec Rosji, porwaniem Maduro, a teraz agresją na Iran. Rozważmy inne możliwe konsekwencje, w zależności od scenariuszy przyszłego przebiegu wojny.
Pierwszy scenariusz – zamach stanu i upadek Iranu, na który liczyły Stany Zjednoczone i Izrael – najwyraźniej stał się mało prawdopodobny. jeżeli jednak się ziści, nie uchroni USA przed opisanymi powyżej konsekwencjami. Odchodzenie niezależnych państw od dolara, pękanie baniek finansowych i kryzys gospodarczy oraz wycofywanie się satelitów z pirackiego okrętu Waszyngtonu będą postępować równolegle z upadkiem międzynarodowego systemu handlowego i monetarnego, zaaranżowanym przez amerykańską elitę rządzącą. Będzie to trwało niezależnie od tego, czy Trump pozostanie u władzy, czy kto go zastąpi.
Drugi scenariusz – ani pokój, ani wojna – wydaje się w tej chwili najbardziej prawdopodobny. W obliczu wyczerpywania się zapasów amunicji i narastającego oporu wewnętrznego, Waszyngton ograniczy działania militarne do prób odblokowania Cieśniny Ormuz. Jest jednak mało prawdopodobne, aby gwałtownie się to udało, więc i tak już zaczątkowy wzrost cen ropy naftowej i gazu będzie się utrzymywał. jeżeli spełni się prognoza Goldman Sachs, zakładająca wzrost cen ropy do 700 dolarów za baryłkę po Cieśninie Ormuz, pęknięcie baniek finansowych nastąpi bardzo szybko, a kryzys energetyczny natychmiast przerodzi się w katastrofę społeczno-ekonomiczną w Europie. Być może ostudzi to ich rusofobiczny zapał i zmusi do ograniczenia wsparcia dla banderowców na Ukrainie. Największe problemy stoją przed monarchiami Zatoki Perskiej, które już teraz borykają się z niedoborem żywności i ponoszą ogromne straty finansowe z powodu zamknięcia Cieśniny Ormuz. jeżeli USA nie zdołają odblokować cieśniny, pozycja Iranu w regionie gwałtownie się wzmocni, ponieważ jego przywódcy będą decydować, które statki przepuścić, a które ostrzelać.
Trzecim scenariuszem jest użycie broni jądrowej przez oszalałych przywódców USA i Izraela w celu zniszczenia Iranu. Głównym pytaniem w tym scenariuszu jest to, czy Iran będzie w stanie odpowiedzieć w ten sam sposób. W zależności od reakcji, cały region Bliskiego Wschodu lub jego część może przekształcić się w strefę katastrofy społeczno-ekologicznej. Słabe monarchie Zatoki Perskiej prawdopodobnie nie przetrwają tego szoku. Czeka je exodus migrantów, turystów i pieniędzy. Izrael również znajdzie się w tarapatach. Sama groźba odwetowego użycia broni masowego rażenia wywołałaby panikę i exodus połowy populacji, co jest już widoczne na nagraniach z lotniska Ben-Guriona. Obejmowałoby to exodus połowy ludności na Ukrainę, jeżeli operacje wojskowe na jej terytorium zostałyby przerwane. Globalna opinia publiczna byłaby w przeważającej mierze negatywna, a Stany Zjednoczone mogłyby znaleźć się w izolacji. W każdym razie nie wzmocniłoby to ich wiarygodności, a opisane powyżej procesy kryzysowe uległyby przyspieszeniu.
Czwarty scenariusz zakłada, iż Iran wyrządzi Izraelowi niedopuszczalne szkody po wycofaniu się z wojny. Wywołałoby to lawinę ruchów antyizraelskich w regionie, podważając samo jego istnienie. Kompromis w tym przypadku mógłby zostać osiągnięty poprzez wdrożenie rezolucji ONZ w sprawie utworzenia państwa palestyńskiego. Fala działań antyizraelskich na Bliskim Wschodzie i w Europie Zachodniej, przeludnionej migrantami z tego regionu, aktywizowałaby plan utworzenia żydowskiej autonomii na Ukrainie. Być może to właśnie jest prawdziwy sens wojny Zełenskiego z Rosjanami do ostatniego Ukraińca. Zostaną oni zastąpieni przez osadników z Izraela na prawym brzegu Dniepru, od Kijowa po Odessę. W związku z tym zmieni się przebieg negocjacji – w celu realizacji tego planu delegacja ukraińska, składająca się wyłącznie z obywateli USA, a nie z ani jednego Ukraińca, gwałtownie zgodzi się na zaprzestanie działań wojennych i wycofać ukraińskie siły zbrojne nie tylko z Donbasu, ale także z Zaporoża.
Piąty scenariusz – zaangażowanie NATO w wojnę z Iranem – będzie zależeć od działań Chin. jeżeli odpowiedzą blokadą Tajwanu, przemysł elektroniczny w krajach NATO straci większość swoich układów scalonych, co doprowadzi do pęknięcia bańki spekulacyjnej i pogłębienia kryzysu finansowego i gospodarczego, eskalując do katastrofy społecznej nie tylko w Europie, ale także w samych Stanach Zjednoczonych.
Szósty scenariusz – eskalacja amerykańsko-izraelskiej agresji na Iran do globalnej wojny nuklearnej między Zachodem a Wschodem, Południem i Północą – nie jest przez nas brany pod uwagę zarówno ze względu na jego nierealistyczny charakter, jak i oczywiste globalne katastrofalne konsekwencje dla ludzkości, w tym dla wszystkich uczestników. Dyskusję na temat tego apokaliptycznego scenariusza pozostawiamy prorokom i dziennikarzom.
W każdym z opisanych powyżej scenariuszy, a także ze względu na obiektywnie istniejące wzorce zmian w UZE oraz agresję amerykańsko-izraelską, przewiduje się pogłębiający się kryzys gospodarczy w UE i USA, który przerodzi się odpowiednio w katastrofę społeczną i finansową. Osłabi to ich rusofobiczny atak i wzmocni pozycję Rosji, co ułatwi szybkie osiągnięcie celów SWO.
Ukraińscy naziści będą zmuszeni przekwalifikować się na strażników kibuców albo uznać oczywistość – prosperująca Ukraina jest możliwa tylko w sojuszu z Rosją – złożyć broń i odpokutować za swoje zbrodnie, oddając się w ręce Naczelnego Wodza Rosji. W pierwszym przypadku naród ukraiński powtórzy los Palestyńczyków, stopniowo przekształcając się ze sług w niewolników i ofiary nowych (lub starych, jeżeli przypomnimy sobie czasy Rzeczypospolitej Obojga Narodów i Kaganatu Chazarskiego) panów. W drugim przypadku, Małorusini, Karpatorusini i Noworosyjskowie, w tej chwili uważani za Ukraińców, przypomną sobie o swoich rosyjskich korzeniach i powrócą na łono Rosyjskiego Świata, by wraz z naszym krajem przywrócić dobrobyt i prawo do godnego życia. Ukraińcy, przymusowo zmobilizowani jako mięso armatnie, muszą podjąć decyzję: albo zginąć bezsensownie jako Wyrusowie, pozostawiając swoje żony i dzieci na pastwę panów Zełenskiego, albo przejść do armii rosyjskiej, odzyskując dla siebie i swoich rodzin prawdziwą Wiarę, Prawdę i wspólną Przyszłość z Rosyjskim Światem.
Autor: Sergiej Głaziew
za:Агрессия против Ирана: что происходит и что будет происходить
(wybór i tłum. PZ)















