Afera „Marki Polska” obciąża Piotra Borysa. Dymisji wiceministra na razie nie ma

dzienniknarodowy.pl 2 часы назад
Zdjęcie: Afera „Marki Polska” obciąża Piotra Borysa. Dymisji wiceministra na razie nie ma


Po rezygnacji Barbary Mróz-Gorgoń z 21 sierpnia koalicja szuka osoby odpowiedzialnej za jej nominację, a według „Do Rzeczy” wskazywany jest wiceminister sportu Piotr Borys. Na 26 sierpnia nie ogłoszono jego dymisji. Sprawa ma jednak wymiar większy niż kadrowa awantura: dotyczy nadzoru nad promocją Polski i odpowiedzialności za publiczne działania.

Koalicja szuka odpowiedzialnego za nominację

Barbara Mróz-Gorgoń zrezygnowała 21 sierpnia z funkcji pełnomocnika rządu do spraw promocji marki Polski. Stanowisko objęła 29 lipca, więc jej misja trwała kilka ponad trzy tygodnie. Powodem politycznego kryzysu stał się raport „Polaków portret własny”, opublikowany przez Fundację Marka Polska Think Tank. W dokumencie znaleziono liczne błędy językowe i merytoryczne oraz fragmenty wskazujące na użycie sztucznej inteligencji bez skutecznej redakcji.

Rezygnacja Mróz-Gorgoń nie zakończyła pytań o odpowiedzialność rządu. Jak podaje „Do Rzeczy”, w koalicji trwa ustalanie, kto odpowiadał za jej nominację, a w tym kontekście wskazywane jest nazwisko sekretarza stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki Piotra Borysa. To doniesienie prasowe, nie ogłoszona decyzja personalna. Rząd nie poinformował o dymisji wiceministra.

Piotr Borys był publicznie związany z projektem

Rola Borysa wymaga wyjaśnienia, ponieważ nie był przypadkowym uczestnikiem debaty o marce narodowej. Oficjalny komunikat Ministerstwa Sportu i Turystyki potwierdza, iż 25 listopada 2025 roku wiceminister uczestniczył w konferencji „Przyszłość Marki Polska” w Akademii Leona Koźmińskiego. Prezentowano tam pierwszą część raportu Fundacji Marka Polska Think Tank, a resort przedstawiał wydarzenie jako element prac nad zintegrowaną strategią komunikacji Polski.

Po wybuchu afery Borys mówił mediom, iż ministerstwo nie zamówiło spornego raportu i nie zapłaciło za niego. Wyjaśniał, iż resort zawarł umowę na szerszą podstrategię turystyczną „Marka Polska”, badania, warsztaty i konferencję, a wykonawcą było Stowarzyszenie Konferencje i Kongresy. Twierdził także, iż konkretnego raportu fundacji nie czytał.

Tu powstaje zasadniczy problem polityczny. Publiczna obecność przedstawiciela resortu przy prezentacji dokumentu nadawała przedsięwzięciu rangę i wiarygodność. o ile ministerstwo nie odpowiadało za raport, powinno precyzyjnie wykazać granice współpracy, przepływ środków i sposób nadzoru. o ile urzędnicy promowali materiał bez lektury, świadczy to o słabości procedur.

Dymisji nie ma, odpowiedzialność pozostaje

Na razie rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował jedynie, iż nie ma decyzji o powołaniu następcy Mróz-Gorgoń. Projekt „Marka Polska” pozostaje więc bez nowego pełnomocnika, a gabinet Donalda Tuska nie przedstawił publicznego rozliczenia całej sprawy.

Nie można przesądzać odpowiedzialności Piotra Borysa na podstawie anonimowych głosów z koalicji. Można i trzeba żądać od niego jasnego kalendarium decyzji: kto rekomendował Barbarę Mróz-Gorgoń, kto oceniał jej dorobek, kto znał raport przed nominacją i jakie dokumenty sfinansowano z pieniędzy publicznych. Taka informacja powinna trafić do opinii publicznej, zanim zapadną dalsze decyzje kadrowe.

Stawką jest wiarygodność państwa. Marka narodowa nie jest zabawką działu marketingu, ale narzędziem wspierania polskiej gospodarki, turystyki i pozycji za granicą. Polacy mają prawo wiedzieć, kto bierze odpowiedzialność za projekt prowadzony w imieniu Rzeczypospolitej. Zrzucenie całego ciężaru na jedną pełnomocniczkę byłoby wygodne. Nie zastąpi jednak odpowiedzi o nadzór polityczny.

Źródło: Do Rzeczy

Źródło: Do Rzeczy

Читать всю статью