AfD prowadzi z 41 proc. w Saksonii-Anhalt. „Zapora” pęka

dzienniknarodowy.pl 1 час назад
Zdjęcie: AfD prowadzi z 41 proc. w Saksonii-Anhalt. „Zapora” pęka


Mieszkańcy Saksonii-Anhalt wybiorą w niedzielę 6 września landtag, a AfD w ostatnim sondażu Forschungsgruppe Wahlen ma 41 proc., wobec 23 proc. CDU. To zapowiada zwycięstwo AfD w tym landzie i ciężki test dla „zapory ogniowej”, którą pozostałe partie odgradzają ją od władzy.

AfD ma 18 punktów przewagi nad CDU

Najnowsze badanie Forschungsgruppe Wahlen, opublikowane 3 września dla ZDF, daje AfD 41 proc. poparcia. CDU uzyskuje 23 proc., Lewica 11,5 proc., SPD 8,5 proc., Zieloni 6 proc., FDP 3 proc., a BSW 4 proc. Sondaż przeprowadzono od 1 do 3 września na próbie 1044 osób. Zestawienie ostatnich badań pokazuje, iż przewaga AfD nie jest jednorazowym wyskokiem: od maja partia utrzymywała się w przedziale 40–43 proc.

Oficjalny kalendarz wyborczy Saksonii-Anhalt potwierdza, iż głosowanie odbędzie się 6 września. Wyborcy wybiorą dziewiąty landtag, a kraj związkowy podzielono na 41 okręgów. O mandaty ubiega się 398 kandydatów z 16 partii. Do 25 sierpnia wydano już około 335 tys. pakietów do głosowania korespondencyjnego, co odpowiada mniej więcej jednej piątej uprawnionych.

Pięć lat wystarczyło, by układ sił się odwrócił

Skala zmiany jest ogromna. W oficjalnych wynikach wyborów z 2021 roku CDU zdobyła 34,1 proc. głosów na listy, a AfD 20,8 proc. Dziś sondaż daje chadekom o 11,1 punktu mniej, zaś AfD niemal dwa razy tyle, ile uzyskała pięć lat temu. To polityczny rachunek wystawiony ugrupowaniom, które przez lata uznawały, iż samo odgrodzenie AfD rozwiąże problem narastającego buntu wyborców.

Niemiecki politolog prof. Wolfgang Merkel tłumaczył w Interii, iż źródłem popularności AfD jest przede wszystkim rozczarowanie tradycyjnymi partiami i utrata zaufania do nich. Ta diagnoza trafia w sedno. „Brandmauer”, czyli zapora ogniowa wykluczająca współpracę z AfD, może blokować koalicję w parlamencie. Nie potrafi jednak unieważnić głosu obywatela ani odpowiedzieć na powody jego decyzji.

Już w 2025 roku poparcie dla AfD w Saksonii-Anhalt przekroczyło 40 proc.. Partie głównego nurtu dostały więc długie ostrzeżenie. Zamiast odzyskać wiarygodność konkretną polityką, trwały przy metodzie moralnego odgradzania konkurenta. Wyborcy najwyraźniej uznali, iż polityczny zakaz rozmowy nie zastępuje odpowiedzi na ich obawy.

Zapora może przetrwać, ale rządzenie stanie się trudniejsze

Sondaż nie daje AfD samodzielnej większości. Pokazuje jednak, iż każda próba utrzymania jej poza rządem będzie wymagała szerokiego porozumienia partii mocno różniących się programem. Arytmetyka może więc ocalić „Brandmauer”, ale ceną będzie koalicja budowana przede wszystkim przeciw zwycięzcy wyborów. Taki gabinet od pierwszego dnia będzie musiał udowadniać, iż ma wspólny plan, a nie wyłącznie wspólnego przeciwnika.

Presja AfD już zmienia język niemieckiej polityki. Markus Söder próbuje odbierać jej wyborców ostrzejszym podejściem do deportacji. To przyznanie, choć pośrednie, iż część tematów przez lata spychanych pod dywan wraca na środek debaty. Obywateli nie da się bez końca pouczać, iż źle odczuwają skutki decyzji podejmowanych ponad ich głowami.

Wynik w Magdeburgu ma znaczenie dla Polski

Saksonia-Anhalt nie ustala polityki całych Niemiec, ale niedzielny wynik będzie czytelnym sygnałem dla Berlina. Niemcy są największą gospodarką Unii Europejskiej i państwem, którego decyzje w sprawach migracji, energii oraz integracji unijnej bezpośrednio wpływają na polskie bezpieczeństwo i portfele. Rosnąca siła AfD oznacza więc dla Polski konieczność chłodnej analizy, bez zachwytu i bez histerii.

Programowe postulaty AfD również trzeba oceniać przez polski interes. Pomysły dotyczące wyjścia Niemiec ze strefy euro i Schengen mogłyby uderzyć w handel, pracowników transgranicznych i swobodę przemieszczania się. Z drugiej strony sprzeciw wobec niekontrolowanej migracji i narzucania kosztownych ideologicznych projektów pokazuje, jak daleko niemieckie elity odeszły od części własnego społeczeństwa. Polska nie ma obowiązku kibicować żadnej niemieckiej partii. Ma obowiązek pilnować własnej suwerenności.

Niedziela pokaże rzeczywisty wynik, ale polityczna lekcja jest widoczna już dziś. Można zbudować mur między partiami w parlamencie. Nie da się zbudować muru między państwem a setkami tysięcy rozczarowanych obywateli bez dalszego podważania zaufania do demokracji.

Źródła: Interia, Statystyczny Urząd Krajowy Saksonii-Anhalt, Wahlrecht.de

Źródło: Interia Fakty

Читать всю статью