Nie zwątpmy, iż świat jest w ręku Boga, a nie przypadku; iż rządzi nim Chrystus, a nie ktośkolwiek albo cośkolwiek; iż jeden jest Król, nawet, jeżeli niektórym może się wydawać, iż Go nie ma albo iż przegrał – zaapelował abp Adrian Galbas podczas liturgii Męki Pańskiej w Wielki Piątek.
Centralnym punktem liturgii Wielkiego Piątku jest adoracja krzyża. Metropolita warszawski abp Adrian Galbas przewodniczył modlitwie w stołecznej bazylice Świętego Krzyża.
W homilii hierarcha podkreślił, iż stając wobec krzyża Zbawiciela i rozważając Jego mękę i śmierć nie chodzi o emocje, tanie wzruszenie, ale o przemianę serca.
– Oby i nasze nieraz skamieniałe serca, pojęły, co Chrystus dla nas uczynił poprzez swoją mękę i śmierć, by Go pokochały jeszcze gorliwiej, by przemieniły się nie z serc niewierzących w wierzące, (…), bo skoro tu jesteśmy, to z pewnością jesteśmy ludźmi wiary, ale by nasze serca przemieniły się z serc wierzących w wierzące jeszcze bardziej – powiedział metropolita warszawski.
Zaznaczył, iż Chrystus nie opuszcza człowieka w jego cierpieniu.
– Jezus Cię nie porzucił. On jest z tobą w tym twoim cierpieniu – indywidualnym, osobistym, twoim. On, który sam został oszpecony przez cierpienie, jest z tobą! Z Jego przebitego Serca, płyną niewidzialne soki łaski, ożywcze strumienie miłości, która jest większa niż największa boleść. I jest większa niż śmierć – mówił hierarcha.
Przekonywał, iż Jezus „współczuje naszym smutkom i cierpieniom, naszej niepewności i bezradności, bo jest doświadczony we wszystkim na nasze podobieństwo”.
– Chciałbym, aby teraz, gdy zawodzi tyle pewników, tym bardziej pewnym stała się w naszym życiu Jego obecność i Jego miłość. Modlę się o to, ale jednocześnie boję się, iż tak się nie stanie, iż wielu znów – cytując Izajasza – wzgardzi Chrystusem, iż będzie Go miało za nic, iż jeszcze bardziej zwróci się ku swojej własnej drodze – powiedział abp Galbas.
Podkreślił, iż choć Chrystus został umęczony, wyszydzony i upokorzony na krzyżu do końca pozostał królem. Powiedział, iż jednym z dowodów tego była nie tylko rozmowa Jezusa z Piłatem, kiedy powiedział, iż jest królem, ale także to, iż został pochowany w nieużywanym grobie. – Króla tak chowano – zaznaczył kaznodzieja.
– Nie zwątpmy w to, iż świat jest w ręku Boga, nie w ręku przypadku; iż światem rządzi Chrystus, nie ktośkolwiek, albo cośkolwiek; iż jeden jest Król nawet, jeżeli niektórym może się wydawać, iż Go nie ma, albo iż przegrał – oświadczył metropolita warszawski.
Zaapelował, aby coraz bardziej w sprawach małych i wielkich kierować się logiką i prawdą Zbawiciela.
– Obyśmy tak starali się przeżywać każdy dzień, by czynić w nim jak najmniej złego, by koncentrować się na dobru. Obyśmy przechodzili przez ziemię dobrze czyniąc i umieli oddawać życie za braci, coś im poświęcić, coś im darować, zdjąć z ich pleców ciężar winy i bólu – zachęcał abp Galbas. – Pierwszym przejawem tej postawy niech będzie modlitwa – dodał.
Zwrócił uwagę, iż Wielka Sobota to nie czas „uciech” i „święconki”, ale „modlitwy, wielkiej medytacji i wielkiej wdzięczności Chrystusowi za to, iż zstąpił do piekieł”.
– Bóg zasnął w ludzkim ciele, a wzbudził tych, którzy spali od wieków (…). Idzie, by odnaleźć pierwszego człowieka, jak zgubioną owieczkę. Pragnie nawiedzić tych, którzy siedzą zupełnie pogrążeni w cieniu śmierci; by wyzwolić z bólów niewolnika Adama, a wraz z nim niewolnicę Ewę, idzie On, który jest ich Bogiem i Synem Ewy – powiedział abp Galbas cytując „starożytną homilię na Świętą i Wielką Sobotę” z liturgii godzin (brewiarza).
Po zakończeniu liturgii Męki Pańskiej w Wielki Piątek, Najświętszy Sakrament przenoszony jest do symbolicznego Grobu Pańskiego. W bazylice św. Krzyża jego wystrój nawiązuje do 400 lat parafii i znaczące dla życia wspólnoty osoby.
Zgodnie z tradycją, w archidiecezji warszawskiej wieczorem wierni idą w Centralnej Drodze Krzyżowej, która przemierza ulice stolicy.
Źródło: PAP ![]()
Pach












