przedruk
Michał Falzmann. Kim był i dlaczego zginął?
9 Maj, 2017 wolnetory
[...]
Michał Falzmann odszedł ze spółki nie pobierając wynagrodzenia, kiedy odkrył praktyki przedsiębiorstwa. Jak podała jego żona w filmie „Oszołom”, miał wówczas dostać pogróżki od wysoko postawionych pracowników firmy.
Równolegle w Polsce dojrzewała sprawa, która miała stać się największą aferą gospodarczą w historii, tzw. afera FOZZ.
Czym był FOZZ? FOZZ-y w ogóle były dwa, pierwszy z nich działał w latach 1986-1989, a drugi od 1989 do 1990.
W połowie lat 80. nikt zorientowany w kondycji ekonomiczno-politycznej Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej nie miał już wątpliwości, iż w ciągu kilku lat muszą nastąpić przełomowe reformy, które mogą spowodować poważny i bardzo głęboki kryzys społeczno-ekonomiczny związany z przejściem gospodarki i społeczeństwa z gospodarki nakazowo-rozdzielczej do wolnorynkowej. Dlatego, aby zamortyzować skutki tego procesu, powołano FOZZ. Zadaniem FOZZ-u było dzięki dewiz, czyli środków pieniężnych w walutach zagranicznych dokonywać wykupu polskiego długu zagranicznego. Jak wiadomo, dług kupuje się za stawki mniejsze od niego samego, toteż wykup długu np. Polski przez państwo polskie jest nielegalny, państwo zadłużone dług może jedynie spłacić.
Członkowie FOZZ-u mieli więc robić to ścieżkami prywatnymi, a więc w sposób na pograniczu prawa – dzięki rozmaitych pośredników, słupów itd. Do tego celu wybierano zwykle ludzi mających kontakty zagraniczne, a więc np. polonijnych biznesmenów, dyplomatów, agentów wywiadu itd.
Jak łatwo się domyśleć, nie istniały żadne oficjalne księgi rachunkowe, plany i inne pliki dokumentujące przepływ pieniędzy – wykonawcy otrzymywali po prostu określone sumy pieniędzy, dzięki których mieli wykupywać dług.
Na potrzeby realizacji tego celu PRL przeznaczył około 9,9 bln starych złotych, czyli około 1,7 mld USD. Można było za to kupić dług o wartości 7,6 mld USD, a zadłużenie zagraniczne PRL w 1989 wyniosło prawie 41 mld USD, mówimy więc o wykupie niemal 20% zadłużenia.
FOZZ na wykup zadłużenia wydał 69 mln dolarów, kupując za to dług o wartości 272 mln dolarów.
Reszta rozpłynęła się w powietrzu, część od razu, pozostała suma – po transferze do spółek w rajach podatkowych.
My jesteśmy jednak przez cały czas w latach 80. – Michał Falzmann zostaje dyrektorem Polonu, niewielkiej firmy produkującej urządzenia do pomiaru radioaktywności, pracuje też w warszawskiej skarbówce. Falzmann jest jednak człowiekiem niezwykle ambitnym – niedługo zostaje jednym z kontrolerów Najwyższej Izby Kontroli.
Wykorzystując swoje doświadczenia z przeszłości i możliwości, jakie daje działalność w NIK, Falzmann kawałek po kawałku odkrywa prawdziwą twarz FOZZ i skalę, na jaką defraudowane są środki Skarbu Państwa. Działa agresywnie i gwałtownie, nie ukrywając swoich intencji, przez co gwałtownie staje się solą w oku zarówno członków FOZZ, jak i większości pozostałych organizacji, w których następuje tzw. uwłaszczenie nomenklatury, czyli po prostu rozkradanie majątku, który zgromadziła PZPR i PRL. Przestaje też być mile widzianym pracownikiem samego NIK-u. Przełożeni Falzmanna zdają sobie sprawę, iż choćby NIK nie ma na tyle możliwości, aby móc powstrzymać najbardziej niebezpiecznych graczy w morderczej rozgrywce, która toczy się o dziesiątki miliardów dolarów.
Falzmann pracuje jednak bez wytchnienia – 16 lipca 1991 kieruje do dyrektora Oddziału Okręgowego NBP pismo, w którym wnosi o udostępnienie mu objętych tajemnicą informacji o obrotach finansowych FOZZ-u. Układanka powoli odsłania przed nim swoje tajemnice, aż do momentu, w którym jasnym jest, iż FOZZ wcale nie jest źródłem wszelkiego zła – jest on jedynie mniejszym naczyniem połączonym z całego układu. Trop prowadził dalej, do operacji dewizowych Banku Handlowego, a stamtąd – do olbrzymiej operacji wyprowadzania dewiz z Polski przy pomocy sztywnego kursu dolara.
Tutaj drobna dygresja dla fanów dr Balcerowicza. Na pewno wiadomo, iż to właśnie dr Balcerowicz zamroził kurs dolara, dzięki czemu udało się uniknąć szerszych perturbacji w gospodarce, która dotyczyła większości społeczeństwa. Jednak to posunięcie, a raczej informacja, iż takie działanie jest planowane, pozwoliło na powstanie m. in. spółki Art-B, zamieszanej w rozmaite afery polityczne początku lat 90. a także umożliwiło przeprowadzenie tej olbrzymiej operacji, której częścią był FOZZ. Warto o tym wiedzieć.
Tymczasem najwyższe kierownictwo NIK wie już, iż niepokorny urzędnik z Zespołu Analiz Systemowych, Michał Falzmann, sprowadza na wszystkich współpracowników ogromne niebezpieczeństwo. Z tego powodu prof. Walerian Pańko podejmuje decyzję o odsunięciu Michała Falzmanna od prowadzonego dochodzenia. Robi to w momencie, kiedy kompleksowy raport Falzmanna ujawniający przestępczą działalność FOZZ jest już praktycznie ukończony.
Decyzję o odsunięciu Falzmanna przekazuje mu Anatol Lawina, jego bezpośredni przełożony. Zarówno Lawina, jak i Falzmann otrzymywali już wówczas telefony i listy z pogróżkami.
Dwa dni po złożeniu prośby o udostępnienie danych z banku i odsunięcia od śledztwa, Michał Falzmann po powrocie do domu spotyka się z Kornelem Morawieckim. W trakcie rozmowy mdleje. Morawiecki wsadza go do swojego samochodu i wiezie do szpitala, gdzie lekarze stwierdzają zawał serca.
18 lipca 1991 roku Michał Falzmann umiera.
Mimo wszystko NIK kontynuuje pracę nad raportem. Prof. Walerian Pańko zapowiada, iż 11 października 1991 przedstawi w Sejmie raport.
7 października 1991 Walerian Pańko z żoną i Januszem Zaporoskim, ówczesnym dyrektorem Biura Informacji Kancelarii Sejmu, jadą z Warszawy do Katowic na wykład. W Słostowicach lancia zderza się z nadjeżdżającym z przeciwka BMW, Walerian Pańko i Janusz Zaporowski ponoszą śmierć, wypadek przeżywa żona Pańki i kierowca. Niedługo później podczas wspólnej wyprawy na ryby zginęli obaj policjanci, którzy jako pierwsi pojawili się na miejscu zdarzenia, ponieważ przypadkowo przejeżdżali tamtędy.
Anatol Lawina umiera 16 września 2006 roku. Przez cały czas otrzymywał pogróżki, jego śmierć nie została do końca wyjaśniona.
Michał Falzmann spoczywa na Starych Powązkach, Anatol Lawina – na Cmentarzu Żydowskim w Warszawie, grób Waleriana Pańki znajduje się na cmentarzu w Jasionowie.
Proces członków FOZZ we wrześniu 2001 zbliża się do końca. 19 października 2001 sędzia prowadzący, Barbara Piwnik, obejmuje tekę ministra sprawiedliwości w rządzie Leszka Millera.
W związku ze zmianą sędziego prowadzącego, ogromna sprawa FOZZ musi zostać rozpoznana od początku. Zanim rozpoznanie dobiega końca, sprawa przedawnia się. W 2006 i 2007 roku zapadają nieprawomocne i niewielkie wyroki kilku lat więzienia i grzywny dla najbardziej prominentnych członków FOZZ.
Michał Falzmann został w 2009 roku odznaczony pośmiertnie Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego (wobec którego w 2000r wysunięto zarzuty przyjmowania pieniędzy pochodzących z FOZZ, kiedy wraz z bratem Jarosławem Kaczyńskim byli członkami Porozumienia Centrum).
Wielokrotnie podkreślał, iż swoją walkę z wiatrakami toczy, aby jego dzieci nie musiały żyć w rozkradzionej przez komunistów Polsce.
Człowiek, który za swą nieustępliwą pogoń za prawdą zapłacił najwyższą cenę – cenę własnego życia.
wolnetory.wordpress.com/2017/05/09/michal-falzmann-kim-byl-i-dlaczego-zginal/
facebook.com/watch/?ref=saved&v=1204309421775042













