Włoska prawica żąda wyjaśnień w sprawie około 880 tys. euro środków publicznych, które według jej wyliczeń DIG Festival otrzymał w latach 2020–2026. Tegoroczna edycja pod hasłem „Bella Ciao” odbędzie się w Modenie od 23 do 27 września. Spór dotyczy pluralizmu i odpowiedzialności za wydawanie pieniędzy podatników.
Opozycja składa interpelacje
Radni Braci Włochów (Fratelli d'Italia, FdI) domagają się od władz Emilii-Romanii szczegółowych wyjaśnień dotyczących finansowania DIG Festival, imprezy poświęconej dziennikarstwu śledczemu. Interpelację złożyła przewodnicząca klubu FdI w regionalnym zgromadzeniu Marta Evangelisti, a podpisali ją również Ferdinando Pulitanò i Annalisa Arletti. Wcześniej podobne pytania postawiła Forza Italia.
Kwota wymaga precyzyjnej atrybucji. Około 880 tys. euro to wyliczenie włoskiej opozycji obejmujące lata 2020–2026, a nie wynik zakończonej kontroli. Pietro Vignali z Forza Italia oszacował łączną sumę na około 881 tys. euro: 326 tys. z regionu oraz 555 tys. z Modeny, przy czym w tej drugiej części uwzględnił także udział Fundacji Modena. Na 2026 rok wskazał 150 tys. euro, w tym 50 tys. regionalnych i 100 tys. miejskich.
Wątpliwości nie ograniczają się do publicystycznych komentarzy. Oficjalny rejestr miasta Modena potwierdza złożenie interpelacji dotyczącej finansowania edycji 2026, kryteriów przyznania pieniędzy, programu, gości oraz zaliczki w wysokości 60 tys. euro. Pytanie radnego Ligi Giovanniego Bertoldiego wpłynęło 24 sierpnia.
„Bella Ciao” i spór o pluralizm
Dwunasta edycja festiwalu ma odbyć się od 23 do 27 września 2026 roku. Organizator oficjalnie potwierdza termin i hasło „Bella Ciao”, przedstawiając je jako wezwanie do obrony wolności słowa i sprzeciwu wobec autorytaryzmu. Program obejmuje ponad sto wydarzeń, w tym pokazy filmów dokumentalnych, debaty, warsztaty i spotkania z dziennikarzami.
FdI ocenia jednak, iż deklarowana obrona pluralizmu rozmija się z ideowym profilem imprezy. Radni wskazują na partyzanckie hasło edycji, dobór tematów i obecność Franceski Albanese, specjalnej sprawozdawczyni ONZ do spraw okupowanych terytoriów palestyńskich. Jej publiczne wypowiedzi o konflikcie na Bliskim Wschodzie wielokrotnie wywoływały spory międzynarodowe. Sama obecność kontrowersyjnej osoby nie przesądza jeszcze o braku pluralizmu. Daje jednak podatnikom prawo do pytania, czy program finansowany ze wspólnej kasy dopuszcza realną debatę, czy przedstawia jeden kierunek polityczny jako jedyny moralnie uprawniony.
Spór wpisuje się w szerszy kryzys włoskiej sceny politycznej, na której lewica szuka dziś przywództwa i spójnego przekazu. Dla prawicy temat publicznego finansowania mediów i kultury ma znaczenie szczególne. FdI już wcześniej podnosiła problem politycznej jednostronności, między innymi w sporze o program „Report” i materiały dotyczące Giorgii Meloni.
Organizator odrzuca zarzut partyjnej imprezy
Alberto Nerazzini, dyrektor DIG Festival, odpowiedział, iż krytyka ma charakter przedwyborczy, a „Bella Ciao” jest dla organizatorów pieśnią o znaczeniu uniwersalnym. Argumentował również, iż koszty dużej imprezy są wysokie, zaś Modena odnosi korzyści z obecności uczestników i gości. Regionalna radna odpowiedzialna za kulturę Gessica Allegni z Partii Demokratycznej nazwała zarzuty bezpodstawną krucjatą przeciw dziennikarstwu śledczemu.
Ta odpowiedź nie zamyka sprawy. Wolność dziennikarska zasługuje na ochronę, ale publiczna dotacja nie może oznaczać zwolnienia z jawności. Im mocniej organizator powołuje się na rolę kontrolera władzy, tym dokładniej powinien pokazać własne finansowanie, kryteria programu i sposób rozliczenia dotacji.
Lekcja ważna także dla Polski
Włoski spór dotyczy zasady bliskiej także polskim podatnikom. Instytucje publiczne mogą wspierać kulturę oraz dziennikarstwo, ale muszą wykazać przejrzystość wydatków i równe traktowanie środowisk. Ideowy festiwal ma prawo działać. Trudniej uzasadnić sytuację, w której jego profil finansują obywatele o bardzo różnych poglądach, a władza nie przedstawia czytelnych kryteriów.
Stawką jest wolność rozumiana uczciwie. Nie jako przywilej jednej strony do korzystania ze wspólnej kasy, ale jako prawo obywatela do informacji, kontroli i pluralizmu. Region Emilia-Romania oraz władze Modeny powinny więc odpowiedzieć na interpelacje konkretnymi dokumentami. Podatnik nie ma obowiązku wierzyć na słowo ani prawicy, ani organizatorom festiwalu.
Źródła: Libero Quotidiano, DIG Festival, Comune di Modena
Źródło: liberoquotidiano













