74,1 proc. za odsyłaniem nieaktywnych Ukraińców. Polacy stawiają granicę

dzienniknarodowy.pl 1 час назад
Zdjęcie: 74,1 proc. za odsyłaniem nieaktywnych Ukraińców. Polacy stawiają granicę


Sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski z 7-9 sierpnia 2026 r. pokazuje, iż 74,1 proc. Polaków popiera odsyłanie na Ukrainę nieaktywnych zawodowo i edukacyjnie obywateli tego kraju. Przeciw jest 22,7 proc., a 3,2 proc. nie ma zdania. Wniosek jest prosty: pomoc nie znosi prawa do kontroli.

Sondaż mocno po stronie kontroli

Nowe badanie United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski pokazuje wyraźną większość po stronie odsyłania na Ukrainę obywateli tego państwa, którzy w Polsce nie pracują ani się nie uczą. Odpowiedź „zdecydowanie tak” wskazało 48,5 proc. respondentów, a „raczej tak” kolejne 25,6 proc. Łącznie daje to 74,1 proc. poparcia.

Przeciw jest 22,7 proc. badanych: 14,3 proc. odpowiedziało „raczej nie”, a 8,4 proc. „zdecydowanie nie”. Tylko 3,2 proc. wybrało wariant „nie wiem / trudno powiedzieć”. Badanie przeprowadzono 7-9 sierpnia 2026 r. metodą CAWI/CATI na próbie 1000 osób. Błąd oszacowania wynosi 3 proc. przy progu ufności 0,95.

To nie jest wynik na granicy błędu statystycznego. To mocny sygnał społeczny. Polacy rozumieją, iż solidarność z napadniętą Ukrainą nie oznacza rezygnacji z porządku we własnym państwie. Gościnność nie może być mylona z bezterminowym zawieszeniem zasad.

Postulat PiS i szersze pytanie

Bezpośrednim tłem sondażu była zapowiedź Tobiasza Bocheńskiego. Europoseł i wiceprezes PiS mówił podczas konwencji programowej partii, iż po ewentualnym powrocie do władzy jedną z pierwszych decyzji miałaby być deportacja ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym, którzy nie pracują legalnie w Polsce.

Trzeba jednak precyzyjnie odnotować różnicę. Polityczny postulat PiS dotyczył mężczyzn w wieku poborowym bez legalnej pracy. Pytanie sondażowe Wirtualnej Polski objęło szerzej nieaktywnych zawodowo i edukacyjnie obywateli Ukrainy. To nie unieważnia wyniku, ale porządkuje debatę. Uczciwa rozmowa o bezpieczeństwie i kosztach musi zaczynać się od dokładnego brzmienia pytania.

Poparcie wykracza poza jeden elektorat

Najwyższe poparcie dla odsyłania nieaktywnych Ukraińców odnotowano wśród wyborców obu Konfederacji. Za takim rozwiązaniem opowiedziało się 92 proc. tej grupy, w tym 72 proc. zdecydowanie. W elektoracie całej opozycji, ujętej przez WP jako PiS, obie Konfederacje i Razem, poparcie wyniosło 85 proc.

Istotne jest jednak coś jeszcze. choćby wśród wyborców obozu rządzącego zwolennicy odsyłania mają przewagę: 52 proc. jest za, 41 proc. przeciw, 7 proc. nie ma zdania. To pokazuje, iż temat wykracza poza partyjny spór. Polacy mogą różnić się w ocenie rządu, PiS czy Konfederacji, ale coraz częściej zgadzają się co do jednego: państwo powinno sprawdzać, kto korzysta z jego ochrony, pracy, szkół, systemu zdrowia i świadczeń.

Dyskusja nie bierze się znikąd. Pisaliśmy już, iż deportacje z Polski rosną, a Ukraińcy są w tych statystykach najliczniejszą grupą według danych przywoływanych przez MSWiA. W Europie również narasta presja na zmianę zasad, czego przykładem są niemieckie pomysły ograniczenia ochrony dla Ukraińców. Polska nie żyje w próżni.

Interes narodowy wymaga zasad

W tej sprawie trzeba odrzucić dwa fałszywe języki. Pierwszy każe uznać każdą kontrolę za brak serca. Drugi zamienia realny problem w pogardę wobec ludzi. Oba są szkodliwe. Polska ma prawo wymagać legalnej pracy, nauki, przejrzystości pobytu i lojalności wobec porządku publicznego. Jednocześnie człowiek, który ucieka przed wojną, nie traci godności.

Narodowy realizm polega na tym, iż państwo pomaga tam, gdzie pomoc jest potrzebna, ale nie pozwala, by nadzwyczajne rozwiązania stały się trwałym systemem bez kontroli. Polskie rodziny finansują szkoły, leczenie, administrację i bezpieczeństwo. Mają prawo oczekiwać, iż reguły będą jasne, a ciężary uczciwie rozłożone.

Rząd nie może udawać, iż tematu nie ma

Wynik 74,1 proc. jest dla rządzących ostrzeżeniem. o ile elity polityczne będą traktować obawy obywateli jak kłopotliwy hałas, oddadzą ten temat radykałom albo propagandzie Moskwy. Rozsądna polityka polega na czymś innym: na sprawnym państwie, twardych procedurach, ochronie granic i jasnej informacji dla społeczeństwa.

Polacy nie odwracają się od Ukrainy walczącej z Rosją. Coraz mocniej domagają się jednak, by Polska pozostała gospodarzem we własnym domu. To różnica zasadnicza. I państwo, które tej różnicy nie rozumie, samo produkuje kryzys zaufania.

Źródło: Wirtualna Polska, Do Rzeczy.

Źródło: Do Rzeczy

Читать всю статью