Większość badanych pozytywnie ocenia pierwszy rok prezydentury Karola Nawrockiego. W sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski taką opinię wyraziło 56 proc. ankietowanych, a 33 proc. wybrało odpowiedź zdecydowanie pozytywną. To mocny sygnał przed pierwszą rocznicą zaprzysiężenia głowy państwa.
Większość wystawia prezydentowi dobrą ocenę
Karol Nawrocki kończy pierwszy rok urzędowania z pozytywną oceną większości badanych. Jak podaje Interia na podstawie sondażu United Surveys by IBRiS przeprowadzonego na zlecenie Wirtualnej Polski, 56 proc. Polaków dobrze ocenia jego prezydenturę. Jedna trzecia ankietowanych, dokładnie 33 proc., wybrała odpowiedź zdecydowanie pozytywną.
Wynik opublikowano dzień przed pierwszą rocznicą zaprzysiężenia prezydenta. Karol Nawrocki złożył przysięgę 6 sierpnia 2025 roku. Rocznica daje więc naturalny moment do oceny, czy głowa państwa zachowała społeczne poparcie po zakończeniu kampanii i wejściu w codzienny, często konfliktowy rytm polityki.
Badanie opinii jest fotografią nastrojów z określonego momentu, a nie czekiem wystawionym na całą kadencję. W tym przypadku fotografia jest jednak czytelna. Po dwunastu miesiącach urząd prezydenta ma wyraźne poparcie większości respondentów, a przewaga odpowiedzi zdecydowanie pozytywnych świadczy o mocnym zakorzenieniu tego poparcia.
Silny mandat w warunkach politycznego sporu
Poparcie przekraczające połowę badanych ma znaczenie szczególnie w państwie głęboko podzielonym politycznie. Prezydent nie działa w próżni. Jego decyzje zapadają przy sporach z rządem i pod stałą presją partyjnych ocen. Mimo tego bilans pierwszego roku wypada dla Karola Nawrockiego korzystnie.
Wysoki udział ocen zdecydowanie pozytywnych pokazuje coś więcej niż bierną akceptację. To twarda grupa obywateli, którzy wyraźnie aprobują sposób sprawowania urzędu. Dla prezydenta jest to kapitał polityczny, ale też zobowiązanie. Pałac Prezydencki musi wykorzystywać społeczne zaufanie do pilnowania spraw najważniejszych: suwerenności państwa, bezpieczeństwa Polaków i ochrony ich portfeli przed złymi ustawami.
Polacy mają prawo oczekiwać od głowy państwa samodzielności. Prezydent powinien ważyć projekty ustaw według ich skutków dla obywateli, a nie wygody rządu, opozycji czy zagranicznych ośrodków politycznych. Właśnie tutaj społeczny mandat nabiera praktycznego znaczenia. Ułatwia sprzeciw, gdy większość parlamentarna próbuje forsować rozwiązania sprzeczne z interesem narodowym.
Sondaż nie jest plebiscytem nieomylności. Każdą decyzję głowy państwa trzeba oceniać osobno, przez jej skutki dla Polski. Pokazuje jednak, iż po roku urzędowania Karol Nawrocki nie został zepchnięty do roli politycznego statysty. Większość badanych wystawia mu dobrą ocenę.
Zaufanie trzeba przekuć w obronę polskich interesów
Konstytucyjna pozycja prezydenta daje mu realne narzędzia wpływu, w tym prawo weta i inicjatywę ustawodawczą. Społeczne poparcie wzmacnia wagę tych instrumentów. Nie może jednak zastąpić konsekwencji ani odwagi w podejmowaniu decyzji.
Drugi rok kadencji będzie testem skuteczności. Obywatele nie żyją sondażami. Rozliczają władzę z cen, podatków, bezpieczeństwa granic, jakości prawa i pozycji Polski wobec silniejszych partnerów. Prezydent, który cieszy się zaufaniem większości badanych, ma lepszą pozycję do pilnowania tych spraw.
Dla Polaków stawka jest konkretna. Chodzi o to, czy urząd prezydenta będzie skuteczną barierą wobec rozwiązań osłabiających suwerenność państwa, bezpieczeństwo rodzin i gospodarczą wolność obywateli. Wynik 56 proc. daje Karolowi Nawrockiemu mocną pozycję na początku drugiego roku kadencji. Teraz tę pozycję trzeba wykorzystać w służbie interesu narodowego.
Źródło: Interia Wydarzenia






