51,6 proc. Polaków źle ocenia decyzję posła KO Romana Giertycha o obronie Przemysława Krala, szefa Zondacrypto. Badanie United Surveys by IBRiS przeprowadzono 4–6 września 2026 r. na próbie 1000 osób. Tylko 16,7 proc. popiera ten krok, co pokazuje wyraźny polityczny koszt łączenia mandatu posła z rolą obrońcy.
Sprzeciw ponad trzy razy większy niż poparcie
Badanie United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski przyniosło jednoznaczną przewagę ocen negatywnych. Odpowiedź „zdecydowanie źle” wybrało 35,3 proc. ankietowanych, a „raczej źle” 16,3 proc. Łącznie daje to 51,6 proc. Pozytywnie decyzję Giertycha oceniło 16,7 proc. badanych, w tym 7 proc. zdecydowanie dobrze i 9,7 proc. raczej dobrze. Zdania nie miało 31,7 proc. respondentów.
Sondaż przeprowadzono od 4 do 6 września 2026 r. metodą mieszaną CAWI i CATI na ogólnopolskiej próbie 1000 osób. To pomiar opinii, a nie rozstrzygnięcie prawne. Pokazuje jednak, iż większość badanych nie przyjmuje bez zastrzeżeń sytuacji, w której czynny poseł obozu rządzącego występuje jako obrońca jednej z najgłośniejszych postaci sprawy Zondacrypto.
Kierunek odpowiedzi nie jest nowy. We wcześniejszym sondażu o Giertychu i Zondacrypto 45,5 proc. respondentów oceniało jego rolę negatywnie, a 7,3 proc. pozytywnie. Badań nie wolno porównywać punkt po punkcie, ponieważ wykonały je różne pracownie, inną metodą i na innych próbach. Oba ujawniają jednak tę samą przewagę społecznego sprzeciwu nad aprobatą.
Prawo do obrony nie zamyka debaty o mandacie
Przemysław Kral nie został prawomocnie skazany. Prawo do obrony i domniemanie niewinności nie zależą od popularności klienta ani od wyniku sondażu. Adwokat może reprezentować osobę, wokół której toczy się publiczny spór. Tego fundamentu państwa prawa nie wolno naginać pod polityczne emocje.
Roman Giertych jest jednak zarazem posłem Koalicji Obywatelskiej. To właśnie łączenie dwóch ról budzi sprzeciw. Obywatele mają prawo oczekiwać od parlamentarzysty pełnej przejrzystości, zwłaszcza gdy sprawa styka biznes, wymiar sprawiedliwości i politykę. Andrzej Zoll postawił w tym sporze pytanie o wybór między obroną Krala a mandatem poselskim. Można dyskutować z tak twardo postawioną alternatywą, ale nie wolno udawać, iż problemu odbioru publicznego nie ma.
Istotne jest także precyzyjne oddzielanie informacji potwierdzonych od medialnych ustaleń. Wcześniej opisywaliśmy, co faktycznie wiadomo o rozmowach Przemysława Krala z przedstawicielami organów ścigania. W takiej sprawie każde przemilczenie lub niejasność natychmiast zamienia się w paliwo dla partyjnych oskarżeń.
Podział elektoratów nie usuwa problemu
Wśród zwolenników obozu rządzącego 41 proc. ankietowanych oceniło decyzję Giertycha dobrze, 34 proc. źle, a 25 proc. nie zajęło stanowiska. Wyborcy opozycji byli znacznie bardziej krytyczni: 67 proc. wskazało ocenę negatywną, a tylko 1 proc. pozytywną. W grupie sympatyków obu Konfederacji 48 proc. oceniło ten krok źle, nikt dobrze, zaś ponad połowa nie miała zdania.
Różnice partyjne są wyraźne, ale wynik ogólny pozostaje dla Giertycha niekorzystny. Poseł może powoływać się na standardy zawodu adwokata. Nie zwalnia go to z odpowiedzialności politycznej za wybór sprawy i sposób wyjaśnienia własnej roli. Mandat publiczny wymaga większej przejrzystości niż zwykła praktyka zawodowa.
Stawką dla Polaków jest zaufanie do państwa. Śledztwo, obrona i polityczna walka muszą mieć czytelne granice, bo inaczej obywatel zaczyna podejrzewać, iż reguły zależą od partyjnych powiązań. Wynik 51,6 proc. jest ostrzeżeniem dla Giertycha i Koalicji Obywatelskiej: formalne prawo do podjęcia obrony nie kasuje politycznego rachunku.
Źródło: Wirtualna Polska
Źródło: WP Wiadomości










![Chełm. W ubiegłym tygodniu odeszli od nas... [13-9-2026]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-chelm-w-ubieglym-tygodniu-odeszli-od-nas-6-9-2026-1789248258.jpg)





