251. Tak, ale po co?

okolicepiecdziesiatki.wordpress.com 23 часы назад

Jak sądzicie, od ilu lat w Polsce dostępna jest powszechna edukacja? Wbrew temu co głosiła peerelowska propaganda, przełomem nie było zakończenie II-giej wojny światowej. Dostęp do szkoły podstawowej był powszechny i obowiązkowy już w latach 30-tych, czyli od 90 lat (od trzech pokoleń, jak kto woli). Tymczasem dzisiaj przeczytałem w Newsweeku, co następuje:

„O sens ustnej matury z polskiego coraz częściej pytają dziś już nie tylko maturzyści. Również nauczyciele uważają, iż egzamin nie ma znaczenia — głównie dlatego, iż jego wynik nie liczy się w rekrutacji na większość kierunków studiów. Ale bez zdanego ustnego czeka maturzystę poprawka. — Tracę tylko czas i nerwy, a to mi się do niczego nie przyda — mówi Sylwia z małego miasta w Wielkopolsce”.

Po tylu latach obowiązkowej nauki, przez cały czas głosy, iż ona się do niczego nie przyda, są na tyle popularne, iż aż drukują je tabloidy. Słychać je nie tylko wśród uczniów takich jak Sylwia, ale też wśród nauczycieli, co wprawia mnie w zażenowanie. Naprawdę? Są nauczyciele, którzy uważają, iż uczą po to, by słaby wynik egzaminu obniżał szanse dostania się na studia, a dobry je podnosił? Ja pierdziu! I to jeszcze, gdy mowa o języku polskim?

Daleki jestem od z dupy wziętych twierdzeń, iż dawniej, to ludzie byli wyedukowani, bo starczy spojrzeć na kwiat PiS-u, by sobie przypomnieć, iż zjawisko matolizmu nie jest czymś nowym. Tym niemniej, to chyba trochę wstydliwe, iż przez cały czas choćby absolwenci wyższych uczelni mają problem z czytaniem ze zrozumieniem, uzasadnieniem prośby, bądź argumentacją poglądów. Zwykłe napisanie CV i listu motywacyjnego potrafi wykraczać poza możliwości niektórych obywateli, a na rozmowach kwalifikacyjnych są sobie w stanie wręcz zagwarantować brak sukcesu. Dużo łatwiej by im było, gdyby zdobyli umiejętności pozwalające zaliczyć ustny egzamin z polskiego bez większych obaw. Edukacja jest dla uczniów, a nie po to, by nauczyciel mógł swoją decyzją im pomóc, bądź zaszkodzić. To jest naprawdę słabe, gdy tak do tego podchodzi ktoś, kto ma przekazać wiedzę.

Perfect – Po co

Podałem prosty przykład, do czego przydaje się matura ustna z polskiego, ale przecież na tym się nie kończy. Może nieco naiwnie sądzę, iż książka, film, teatr, czy poezja rozwijają empatię, umiejętności z zakresu etyki, a przede wszystkim uczą, iż życie ma różne odcienie szarości i czasem ciężko jest o czarno-biały ogląd sytuacji. Ale skoro nauczyciele o tym nie wiedzą, to jak mają wiedzieć uczniowie?!

Читать всю статью