248. Письма политикам.

okolicepiecdziesiatki.wordpress.com 16 часы назад

Niemal Drogi Sławku!

Ty to jednak jesteś pipa! To mówisz, iż masz ból pupy, bo potraktowali cię tak, jak ty chcesz traktować innych? Przypomnij mi, od ilu lat się domagasz ostrzejszych kontroli na granicy? Migranci ci nie pasują, multi-kulti ci nie pasuje… Z jakiegoś dobrze ukrytego powodu uważasz, iż jesteś lepszy od innych, a sam wiesz, iż jeżeli już w czymś jesteś dobry, to w spierdalaniu na hulajnodze. Użyłbym bardziej parlamentarnego słowa, ale przecież walczysz z poprawnością polityczną, więc nie chcę urazić twoich uczuć. Dostosuję się, choć nie wiem dlaczego tak na tym ci zależy, przecież to każdy menel potrafi.

Weź no ty mi wytłumacz, dlaczego się żalisz? Pojechałeś do Londynu, stolicy kraju, który bazując na antyunijnej i antyemigranckiej propagandzie, jaką i ty uprawiasz, wystąpił z Unii Europejskiej, zresztą tak, jak tego chciałeś. Mało tego, zatargałeś tam rodzinę, czyli potencjalnych biorców socjalu, z którym tak zaciekle walczysz (oczywiście tylko wtedy, gdy sam z niego nie korzystasz, bo jak korzystasz, to inna sprawa, wiadomo, grabie grabią do siebie). I ty się dziwisz, iż cię wzięli na spytki?

A! Jeszcze jedno. Dlaczego się tak mazgaisz opowiadając wszystkim wkoło, iż byłeś jedynym białym, którego londyńska służba celna wzięła na przesłuchanie?! Znaczy się, nie prześladują białych, to chyba dobrze. Widocznie z ryja im się nie spodobałeś albo brązowy nosek miał z tym coś wspólnego. Na pocieszenie ci powiem, iż zyg, zyg, zyg, marchewka, wcale mi cię nie szkoda, więc nie rób z siebie większej pierdoły, niż jesteś.

Akurat & Tuwim – List do prostego czlowieka

Szanowny (oczywiście tylko dla niektórych) Jarku!

Szesnasty rok minął, odkąd realizując nekrofilię polityczną, robisz bardachę w centrum Warszawy, udając iż to ku pamięci brata. Kogo ty chcesz nabrać? Jak idę wspominać bliskich, nie zbieram ekipy dziadersów, by się czuć raźniej, pieprząc propagandowe kocopoły. Kwiaty i znicze też sam potrafię zanieść. Śmierć Jezusa chrześcijanie upamiętniają raz do roku, a ty wciskasz ludziom, iż twojemu bratu należy się comiesięczny dziaders-show! Przecież ty choćby nie potrafisz rechotu zadowolenia opanować, gdy opłaceni przez twą partię klakierzy biją ci brawo podczas tych comiesięcznych wieców politycznych nad trumnami. Już choćby twoi wyborcy mają je daleko w tyle, nikomu z nich się nie chce zwlec z wyrka, by ci tam towarzyszyć, to ciesz się, iż przychodzą chociaż twoi wrogowie.

Świetliki, Linda – Filandia

Nie wiem, jak tam z twoją świadomością, ale może skończ już z tym straszeniem, iż przyjdzie czas, iż ukarzesz protestujących przeciw uprawianej przez ciebie hucpie. Czas to nadchodzi na ciebie. Ile ci zostało tego marnego żywota, niedołęgo? Idź na spacer, choćby do Jałty lub Kisłowodzka, zaproś przyjaciół, wykorzystaj ten krótki czas. który ci pozostał. Nie martw się, zawsze możesz liczyć na mój szeroki uśmiech, gdy już spadniesz z tej sceny na dobre. Kończę powtarzając ostatnie zdanie z listu do Sławka. Znajdź i przeczytaj je sobie sam, bo szkoda mojego wysiłku.

Pogodno – Spierdalacz

Panie Miękiszonie!

Czas zmykać w podskokach na drugą półkulę! A wystarczyło nie kraść, nie wsadzać niewinnych ludzi za kraty, nie współpracować z przestępcami, bo przecież gdy oskarżasz niewinnego, dajesz alibi prawdziwemu sprawcy zbrodni. Gdybyś tak kradnąc pomyślał o swoich synach, co zrobią gdy ich tatuś trafi przed oblicze Temidy, może byś nie był teraz ściganym przestępcą. Ale nie, ty, chciwa mendo, myślałeś tylko o napełnieniu kieszeni, więc teraz zostawiasz swoje dzieci w niepewności i z piętnem zbrodniczego tatusia, zmykając pod skrzydełka międzynarodowych przestępców. Z Węgier, z USA, wszystko ci jedno. Spoko, oni nigdy nie pozostawiają przysług bez rachunku do spłacenia, więc się szykuj. A teraz już dedykuję ci utwór grupy Pogodno oraz ostatnie zdanie skierowane do Menzena. Nie chcę się powtarzać, więc znajdź je jak Jarek, a poza tym, to rób jak w piosence. Na marginesie: Starcza ci na pampersy w tych Stanach? Może jaką zrzutkę polonia by zrobiła? Jak dobrze zagadasz, to będziesz mieć zapas, może choćby coś na lewo pohandlujesz. To nie to samo, co kraść z budżetu państwa, ale w twoim stylu. I jeszcze jedno. Partia ci się rozpadła. Tak tylko mówię, jakbyś chciał rozgrywać jakieś polityczne manewry, to spróbuj najpierw ochłonąć, włożyć ręce w kieszenie i pograć w bilard. Obserwuj znaki na niebie.

Tak oto boski fakolec kończy dział listów, które nie mają wielkich szans dotrzeć do adresata. Macham obiema łapkami pozdrawiając znad Morza Irlandzkiego.

PS.

Właśnie otrzymałem maila po badaniu u okulisty. Stwierdzili, iż mam dalekowzroczność starczą, jakkolwiek „doskonale normalną, jak na mój wiek”, ale zaoferowali mi szeroki zakres usług związanych z ogarnięciem tej wady. Nie podoba mi się brzmienie tej diagnozy. Prawdopodobnie dyskwalifikuje mnie ona przy niektórych czynnościach, zwłaszcza jeżeli chodzi o wykonywanie pewnych zawodów. Nie powinienem np. wgapiać się przez 8 godzin w komputer. Ale ja nie o tym. Jest taka choroba, jak demencja starcza. Nie jest to naturalny proces starzenia, występuje tylko u niektórych ludzi. Czy politycy, zwłaszcza ci cierpiący na przyrost ryja do koryta, nie powinni być badani pod tym kątem? Czy dziaders z demencją starczą nie powinien być dyskwalifikowany w zawodach związanych z odpowiedzialnością za innych ludzi? Np. prezes JAKIEJŚ partii politycznej, czy prezydent PEWNEGO mocarstwa…?

Читать всю статью