
Tegoroczna edycja 24 Hours of Le Mans przechodzi do historii. W klasyfikacji Hypercar zdecydowane zwycięstwo we francuskim klasyku odniosła Toyota, która po przeciętnych kwalifikacjach i początku wyścigu systematycznie przebijała się do czołówki. W klasyfikacji LMP2 po raz drugi z rzędu triumfuje polski zespół Inter Europol Competition. Robert Kubica i zespół AF Corse #83 minął linię mety na bardzo solidnym 7. miejscu.
Spis treści
- Toyota przywozi do mety 24 Hours of Le Mans wymarzone zwycięstwo
- Robert Kubica ukończył wyścig na 7. miejscu
- W klasie LMP2 najlepsi znów byli polscy turbo piekarze
Historyczne Le Mans i fantastyczne zwycięstwo Toyoty
fot. FerrariPo czwartkowych kwalifikacjach wydawało się, iż głównymi faworytami do zwycięstwa w tegorocznej edycji będą BMW i Cadillac. To właśnie między tymi zespołami toczyła się rywalizacja o pole position, ale też pod ich dyktando rozgrywane były pierwsze godziny Le Mans 2026.
Po starcie z pole position BMW #15 miało problemy techniczne i awarie, przez które już na wczesnym etapie straciło szanse na zwycięstwo. Drugi z samochodów bawarskiego producenta z numerem #20 utrzymywał się w ścisłej czołówce i rywalizował o prowadzenie z Toyotą. Na 45 minut przed końcem Robin Frijns pięknym manewrem awansował na drugie miejsce w generalce.
Początkowo wydawało się, iż Cadillac ma wszystko pod kontrolą. Amerykański producent z samochodem #12 przez większą część wyścigu prowadził. Jednakże, kary, postoje i problemy sprawiły, iż ich przewaga stopniała. Co wykorzystała Toyota. Drugi Cadillac #38 odpadł po awarii układu wspomagania kierownicy. Najwyżej sklasyfikowany samochód #12 amerykańskiego producenta finiszował na 4. miejscu, tuż za podium.
O tym, iż to nie będzie łatwy wyścig dla kierowców Ferrari, było wiadomo już od długiego czasu. Niekorzystne BOP po trzech zwycięstwach na Le Mans z rzędu oznaczało, iż Robert Kubica i jego zespołowi koledzy musieli dwoić się i troić, aby osiągnąć dobry wynik. Za taki można uznać dojechanie do mety na 7. miejscu. Kubica, Ye i Hanson sukcesywnie przesuwali się do przodu i utrzymywali kontakt z czołówką.
fot. EuropolLMP2 znów biało-czerwone
Polska ekipa Inter Europol Competition przez dużą część wyścigu utrzymywała się w czołówce. Na dwie godziny przed metą wydawało się nawet, iż w zasięgu będzie przywiezienie do mety dubletu z dwoma samochodami #43 oraz #343. Na godzinę przed wywieszeniem flagi w biało-czarną szachownicę jeden z rywali przypuścił jednak udany atak. Tym samym rozdzielając dwie załogi polskich turbo piekarzy. Zwycięstwo rok po roku to ogromny sukces Jakuba Śmiechowskiego i spółki.
W klasie GT3 sytuacja zmieniała się wielokrotnie. W końcówce ozdobą tego wyścigu była rywalizacja Corvette TF Sport i Astona Martina Heart of Racing. Mimo 23 godzin na liczniku, różnice między tymi załogami cały czas liczone były w sekundach. Ostatecznie zwycięstwo powędrowało do Corvette z numerem #33. Podium uzupełnił Lexus i wspomniany Aston Martin.









![Kryzys w Royal Navy. Problemy floty podwodnej UK [OPINIA]](https://cdn.defence24.pl/2021/05/23/1200xpx/2017/11/09/originals/rMA7CLTIt0Y6UPzVf3FVJ6P1ZjD42YcEywJ7VVr6.7yqd.jpg)


