W 1982 roku minęło 37 lat od zakończenia II Wojny Światowej, a w 2026 roku mija 37 lat od "obalenia" komuny.
Od lat 50tych Polacy własnymi rękoma odbudowali zniszczone miasta i wsie, własnym wysiłkiem pobudowali fabryki, cukrownie, kombinaty i osiedla z wielkiej płyty - to wszystko zaczęto niszczyć za Jaruzelskiego, bo padł rozkaz... kraść wszystko!
Mimo niewydolnego systemu, przetrwał on blisko 45 lat, a na pewno trwałby dalej, gdyby była taka wola decydentów.
A jaki jest bilans ostatnich 37 lat?
Wyremontowaliśmy PRL, pobudowaliśmy nowe drogi, nakupowalismy dóbr wszelakich, drogi samochód z mocnym silnikiem nie jest niczym dziwnym w powiatowym mieście...
Coś jeszcze?
I znowu padł rozkaz i pętla długu znowu się zaciska - tym razem to jednak nie o majątek idzie, ale o życie nasze.....
Ponowny kryzys 37 lat po "odzyskaniu wolności", czy to znaczy, iż mamy jeszcze tylko 5 -7 lat do kolejnej napaści?
A może to już za rogiem....













