17 tys. Grotów A3 dla wojska. Bosak i Tomczyk zgodni ponad podziałami

dzienniknarodowy.pl 5 часы назад
Zdjęcie: 17 tys. Grotów A3 dla wojska. Bosak i Tomczyk zgodni ponad podziałami


Cezary Tomczyk zapowiedział 5 listopada, iż jeszcze w 2026 roku do Wojska Polskiego trafi 17 tys. karabinków Grot A3. Krzysztof Bosak pochwalił inwestycje w radomskiej fabryce, a wiceminister mu podziękował. Ta rzadka zgoda pokazuje, iż polska broń, krajowe miejsca pracy i bezpieczeństwo państwa są ważniejsze niż partyjna wojna.

17 tys. Grotów A3 jeszcze w tym roku

Wiceszef Ministerstwa Obrony Narodowej Cezary Tomczyk poinformował na portalu X, iż do końca 2026 roku Wojsko Polskie ma otrzymać 17 tys. karabinków Grot A3. Pierwsze 6 tys. sztuk ma trafić między innymi do 25. Brygady Kawalerii Powietrznej, 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej oraz Wojsk Obrony Terytorialnej. Polityk przekazał też, iż w 2023 roku armia miała 80 tys. Grotów, a w tej chwili jest ich 226 tys.

Dzień wcześniej Tomczyk odwiedził Fabrykę Broni „Łucznik” w Radomiu. Jak wynika z komunikatu Ministerstwa Obrony Narodowej, kontrakt obejmuje blisko 46 tys. karabinków MSBS Grot C14 A3, kosztuje około 600 mln zł i ma być wykonany w latach 2026–2027. Pierwszą dostawę z nowej umowy zaplanowano na grudzień. To konkretna inwestycja w zdolność bojową armii i utrzymanie produkcji w Polsce.

Bosak chwali fabrykę i ludzi, którzy podjęli ryzyko

Na zapowiedź wiceministra odpowiedział Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu i prezes Ruchu Narodowego. Zaczął krótko: „Brawo!”. Następnie wskazał na modernizację zakładu, nowe hale, cyfrowe maszyny i przeszkolenie załogi. Jego zdaniem Grot pokazuje, iż rodzimą konstrukcję trzeba sprawnie doprowadzać do produkcji, zamiast grzęznąć przez lata w urzędniczym asekuranctwie.

Bosak przypomniał również, iż decyzja o dużym zamówieniu nie była oczywista. Państwo mogło wybrać kolejną partię starszych Beryli albo broń zagraniczną. Postawiono jednak na polski projekt i krajową fabrykę. Wicemarszałek podkreślił zasługi ludzi z przemysłu oraz administracji, którzy wzięli odpowiedzialność za wdrożenie. W ten sposób pieniądze polskiego podatnika wzmacniają Radom i polskie kompetencje techniczne, zamiast finansować zakłady w Niemczech lub Stanach Zjednoczonych.

Tomczyk odpowiada bez partyjnej szpili

Cezary Tomczyk nie próbował odbierać Bosakowi prawa do pochwały ani zmieniać rozmowy w kolejną awanturę. „Zgadzam się. I dziękuję za ten wpis”, odpowiedział. Dodał, iż Fabryka Broni zatrudnia 630 wysoko wykwalifikowanych pracowników i niedawno uruchomiła trzecią halę produkcyjną.

Taki ton powinien być w polskiej polityce normalny, gdy rozmowa dotyczy armii. Rząd trzeba rozliczać z terminów, jakości sprzętu i rozsądnego wydawania publicznych pieniędzy. Opozycja ma obowiązek patrzeć władzy na ręce. Gdy jednak państwo zamawia polską broń, rozwija fabrykę i zachowuje kompetencje w kraju, uczciwa pochwała służy Polsce.

Polski przemysł to część obrony państwa

Grot A3 powstał we współpracy Fabryki Broni z Wojskową Akademią Techniczną. Według MON zmiany w najnowszej wersji wynikają z doświadczeń żołnierzy korzystających z wcześniejszych odmian i mają poprawić ergonomię, funkcjonalność oraz skuteczność użytkowania. Rozwój konstrukcji trwał przy realnym udziale wojska. Tak właśnie powinien działać krajowy przemysł obronny: użytkownik zgłasza potrzeby, inżynierowie je analizują, a fabryka wdraża poprawki.

Znaczenie ma też stabilność zamówień. Bez niej zakład nie utrzyma specjalistów, nie rozbuduje produkcji i nie przygotuje się na czas kryzysu. Wcześniejsze zapowiedzi przeznaczenia miliarda złotych na innowacje dla wojska będą miały sens tylko wtedy, gdy przełożą się na zamówienia, produkcję oraz sprzęt w rękach żołnierzy. Konferencje nie obronią granic. Sprawna armia i własne zdolności przemysłowe już tak.

Program SAFE pomógł zmienić finansowanie części wcześniejszych wydatków, co uwolniło środki na nowe zakupy. Nie znosi to potrzeby pilnowania, aby polski przemysł nie był spychany na boczny tor przy europejskich programach zbrojeniowych. Stawką są bezpieczeństwo Polaków, miejsca pracy i możliwość uzupełniania uzbrojenia bez czekania na decyzje obcych dostawców.

Spokojna wymiana między Bosakiem a Tomczykiem ma więc większe znaczenie niż towarzyski gest w mediach społecznościowych. Pokazuje prostą miarę dojrzałości państwowej: polska zbrojeniówka ma być rozwijana przez kolejne rządy, a nie budowana od zera po każdych wyborach. Spory wrócą szybko. W sprawie broni dla polskiego żołnierza liczy się jednak ciągłość, odpowiedzialność i interes narodowy.

Źródło: Do Rzeczy

Źródło: Do Rzeczy

Читать всю статью